"Chwileczkę. Czy to ta osoba, o której myślę? Chyba mam przewidzenia. Pani Lidell, jak to się stało, że została stamtąd wyciągnięta?" – zapytała głośno Betty.
Twarz Reginy natychmiast oblała się purpurą ze wstydu. Odkąd rodzina Lidellów zyskała na znaczeniu, czy kiedykolwiek spotkał ją taki wstyd?
"Cóż za zbieg okoliczności, pani Lindberg. Pani też tu jest" – powiedziała Regina, siląc się na blady
















