Anna Brown spojrzała na leżące na stole dokumenty rozwodowe, które jej mąż już podpisał.
Ze łzami w oczach spojrzała w stronę okna. W blasku popołudniowego słońca stał Justin Salvador, wyglądając idealnie i zimno jak kamienna rzeźba, emanując przytłaczającą aurą.
„Podpisałem dokumenty. Powinnaś je podpisać jak najszybciej, żebyśmy mogli sfinalizować rozwód, zanim Rose wróci do domu.”
Justin założył ręce za plecami i powiedział, nie patrząc na nią: „Ponieważ mieliśmy umowę przedmałżeńską, nie będzie problemów z podziałem majątku. Ale jako rekompensatę dam ci dodatkowe 20 milionów dolarów oraz willę na zachodnich przedmieściach. W końcu nie będę mógł tego wytłumaczyć dziadkowi, jeśli odejdziesz bez grosza.”
Anna była oszołomiona. „Czy dziadek wie, że chcesz się ze mną rozwieść?”
„Opinia dziadka nie wpłynie na moją decyzję.”
Delikatne ciało Anny zadrżało, więc mogła tylko trzymać się krawędzi stołu, aby się ustabilizować. Łzy spływały po jej twarzy, gdy zapytała: „Justin, czy możemy proszę zostać małżeństwem?”
W końcu Justin odwrócił się i spojrzał na nią z powątpiewaniem.
Zacisnął wąskie usta i zmrużył ciemne oczy. Jego przystojna twarz nadal powodowała, że serce Anny zaczynało szybciej bić.
„Dlaczego?”
„Bo cię kocham.”
Oczy Anny były czerwone i pełne łez. „Justin, kocham cię. Nadal chcę być twoją żoną, nawet jeśli nic do mnie nie czujesz…”
„Mam tego dość, Anno. Małżeństwo bez miłości jest dla mnie torturą.”
Justin machnął na nią ręką. Nie miał nawet cierpliwości, żeby jej słuchać. „Nasze małżeństwo od początku było błędem. Wiedziałaś, że wtedy po prostu kłóciłem się z dziadkiem. Wiedziałaś też, że lubię Rose. Po prostu nie mogłem wtedy z nią być z pewnych powodów. Wkrótce wraca z Meridan i planuję się z nią ożenić, więc musisz odejść teraz, gdy minął nasz trzyletni okres umowy.”
Anna spuściła głowę. Duże krople łez spadły na stół, ale szybko je starła.
Justin to zauważył, ale nic nie powiedział.
W tym momencie zadzwonił jego telefon. Szybko odebrał połączenie, gdy zobaczył imię na ekranie.
„Rose, wsiadłaś już do samolotu?”
Miał tak łagodny ton, że Anna zastanawiała się, czy pochodzi od tego samego mężczyzny, który przed chwilą był dla niej tak zimny.
Rosalind Gold powiedziała radosnym głosem przez telefon: „Justin, jestem już na lotnisku Savrow.”
„Co? Czy nie miałaś przylecieć dopiero dzisiaj wieczorem?”
„Chciałam ci zrobić niespodziankę!”
„Poczekaj na mnie, Rose. Zaraz cię odbiorę!”
Po tym Justin wyszedł w pośpiechu.
Kiedy drzwi zatrzasnęły się, Anna poczuła się zrozpaczona i opuszczona.
Poświęciła tak wiele dla Salvadorów i oddała się Justinowi podczas ich małżeństwa. Ostatecznie uważał jej dziesięcioletnie zauroczenie i trzy lata małżeństwa za torturę.
Justin zachowywał się, jakby został zwolniony z odbywania trzyletniego wyroku więzienia i pospiesznie porzucił Annę przy pierwszej nadarzającej się okazji. To po to, żeby mógł poślubić swoją ukochaną z dzieciństwa, Rosalind Gold, za którą tak tęsknił.
Anna była zdruzgotana i zniechęcona, odkrywając, że nie może zrobić nic, aby zdobyć serce Justina.
Wzięła głęboki oddech, uśmiechnęła się krzywo i pokręciła głową. Jej oburzone łzy rozmazały piękny podpis Justina na dokumentach rozwodowych.
*
Wieczorem Justin przyprowadził Rosalind z powrotem do Tideview Manor.
Justin, drugi syn zamożnej rodziny Salvadorów, niósł skromną kobietę w stylu panny młodej, gdy wchodził do dworu, przyciągając uwagę wszystkich.
„Justin, nie jesteś jeszcze rozwiedziony, więc nie powinniśmy być tak blisko. Inaczej Anna będzie miała do mnie żal, jeśli nas zobaczy.” Rosalind potarła klatkę piersiową Justina, mówiąc cicho.
„Nie będzie miała.”
Oczy Justina stały się zimne, gdy powiedział: „I co z tego, że nas zobaczy? Nie kocham jej. Jest tylko moją żoną z imienia, więc powinna znać swoje miejsce.”
Salvadorowie zebrali się wokół Rosalind i powitali ją, podczas gdy Anna nakrywała do stołu w jadalni.
Justin rzucił okiem na samotną postać swojej żony i uśmiechnął się pod nosem, myśląc: „Jak Anna mogła być tak służalcza wobec mojej rodziny? Czy myślała, że to sprawi, że zmienię zdanie co do rozwodu? Jak śmieszne!”
„Młody panie Justin!” Po chwili kamerdyner podbiegł do Justina. „Młoda pani właśnie wyszła!”
„Wyszła? Kiedy?”
„Właśnie! Nic ze sobą nie zabrała. Po prostu zdjęła fartuch i wyszła tylnymi drzwiami. Odebrał ją czarny samochód.”
Justin pospieszył z powrotem do sypialni, która była czysta i uporządkowana. Zobaczył podpisane i poplamione łzami porozumienie rozwodowe na stoliku nocnym.
Zmarszczył brwi i podszedł do okna, akurat w momencie, gdy czarny Rolls-Royce odjeżdżał z Tideview Manor. Wkrótce jego tylne światła zniknęły w nocy.
Justin pomyślał: „Czyżby popołudniu nie chciała odejść? Wygląda na to, że nie może się doczekać, żeby odejść już teraz!”
Poczuł, że Anna zrobiła z niego głupka, więc wyciągnął telefon i z oburzeniem zadzwonił do swojej sekretarki.
„Sprawdź, do kogo należy ten samochód. Numer rejestracyjny SA9999.”
„Tak jest, proszę pana.”
Pięć minut później sekretarka Justina oddzwoniła do niego. „Panie Salvador, dowiedziałam się, że samochód z tym numerem rejestracyjnym należy do dyrektora generalnego KS Group.”
Dyrektorem generalnym KS Group był najstarszy syn rodziny Thompsonów, Asher.
Anna pochodziła z małego miasteczka. Była biedna i nie miała żadnych kontaktów. Przez ostatnie trzy lata Justin zauważył, że Anna nie miała nawet kręgu znajomych, ponieważ wszystko, co robiła, to siedzenie w domu. Jak udało jej się zaprzyjaźnić z Asherem Thompsonem?
Justin pomyślał, że Anna już znalazła sobie faceta na pocieszenie.
„Panie Salvador, czy poruszył pan dzisiaj temat rozwodu z młodą panią?” Zapytała niepewnie jego sekretarka.
„Oczywiście! Po co miałbym to przeciągać?” Justin poczuł się sfrustrowany.
„Och… Ale dzisiaj są urodziny młodej pani.”
Justin był zaskoczony, gdy to usłyszał.
......
W tylnym rzędzie czarnego Rolls-Royce'a Asher, najstarszy syn prestiżowej rodziny Thompsonów, delikatnie trzymał Annę za rękę.
„Twój drugi brat przygotował dla ciebie pokaz fajerwerków na dzisiejszy wieczór, aby uczcić twój powrót.”
„Naprawdę nie mam nastroju na oglądanie fajerwerków.”
Anna odzyskała swoją tożsamość jako Bella Thompson, dziedziczka rodziny Thompsonów. Oparła się o ramię swojego najstarszego brata i wybuchnęła płaczem.
Spojrzała na swój stary telefon i przeczytała ostatnią wiadomość, którą otrzymała, która była od Rosalind.
[Ukradłaś mi Justina. Mówiłam ci, że prędzej czy później sprawię, że go oddasz. Justin jest mój, więc przestań go nękać!]
Uśmiechnęła się ze łzami w oczach i doszła do wniosku.
„Co się stało? Nadal za nim tęsknisz po tym wszystkim, co ci zrobił?” Asher przytulił swoją siostrę w rozpaczy.
„Ash, dzisiaj są moje urodziny…”
„Wiem. Justin jest dupkiem, że zdecydował się rozwieść z tobą akurat dzisiaj.”
„Dlatego niczego nie żałuję. Justin właśnie zabił Annę Brown.”
Kiedy otworzyła oczy ponownie, nie była już Anną Brown, posłuszną żoną Justina Salvadora. Zamiast tego ponownie była Bellą Thompson, dumną dziedziczką KS Group. Tym razem nie będzie już zadręczać się tym mężczyzną.
Bella powiedziała: „Mam go dość. Niech mnie diabli wezmą, jeśli kiedykolwiek do niego wrócę.”