"Dobrze wiesz, jaką osobą jest Rachel. Jak mogłaś być tak okrutna, by ją oskarżyć?" - odezwał się nagle ostry głos Evelyn.
Zanim Katherine zdążyła w ogóle odpowiedzieć, Evelyn podbiegła niczym burza. Każde wypowiedziane przez nią słowo było oskarżeniem.
"Musisz coś zrozumieć. Rachel nie jest ci winna absolutnie niczego. To ty ukradłaś jej całe życie.
"I po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiła, wbi
















