Serce, które muszę skraść

Serce, które muszę skraść

Autor: Vivian_G

ROZDZIAŁ 4: Stać się najsilniejszym
Autor: Vivian_G
14 cze 2026
Dorian rozpoczął trening pod okiem premiera Alistaira. – Wasza Wysokość, powinieneś ukończyć wszystkie ćwiczenia w ciągu trzydziestu minut – poinstruował Alistair. Dorian był już cały spocony. Znajdował się właśnie na etapie podnoszenia ciężarów. – Tylko trzydzieści minut? – zapytał, dysząc ciężko. Premier Alistair skinął głową. Dorian zawarczał i przybrał swoją postać Lycaonii. Jego ubrania się rozdarły. Był niezwykle szybki i zdeterminowany. Ukończył wszystko w pięć minut. Premier Alistair klasnął w dłonie. – Świetna robota, Wasza Wysokość – pogratulował Dorianowi z uśmiechem na twarzy. Dorian również się uśmiechnął, wciąż pozostając w wilkołaczej formie. Wtedy ktoś się pojawił. Człowiek. Oczy Doriana rozszerzyły się. „Czy jestem już gotowy, by zabić?” – zapytał samego siebie w myślach. Premier Alistair podszedł do Doriana i chwycił go za ramiona. – Wasza Wysokość, już teraz stań się bezlitosny. Musisz być zdolny do zabijania, aby odnieść sukces – poradził Alistair. Dorian odwrócił wzrok i zamknął oczy. „Dlaczego to takie trudne!” – pomyślał. W jego umyśle pojawiła się twarz ojca. Przypomniały mu się nawet wcześniejsze słowa Reida. Otworzył oczy, a te stały się czerwone. Skoczył w stronę człowieka i zabił go jednym cięciem prawych szponów. Krew trysnęła wokół, śmierć była natychmiastowa. Premier Alistair uśmiechnął się szeroko. – Szybko się uczysz, Wasza Wysokość. Dorian nie mógł uwierzyć w to, co zrobił. Nawet nie odpowiedział premierowi. Wrócił do ludzkiej postaci – był nagi. Powoli uniósł dłonie i spojrzał na zakrwawione wnętrze prawej ręki. Była cała we krwi; lewa pozostała czysta, bo to prawej użył do ataku. – Zrobiłem to – wymamrotał Dorian, trzęsąc się na całym ciele. Podeszła do niego królewska służąca i podała mu szlafrok. Spojrzał na nią surowo, po czym włożył ubranie. Następnie pobiegł przed siebie, opuszczając plac treningowy. Biegł tak szybko i skakał tak wysoko, że wkrótce znalazł się poza zamkiem. Udał się do baru, usiadł samotnie i zaczął pić piwo. – Dorianie, dlaczego wyglądasz na tak przejętego? – zakpił ktoś z niego. Postać podeszła do Doriana i usiadła obok. – Poproszę jedno czerwone wino – zamówił nieznajomy. Dorian nawet na niego nie patrzył. Nie mógł przestać pić. Nieznajomy przyjrzał mu się uważnie. – Właśnie zabiłem dwóch ludzi w ich świecie. Mieliśmy układ, ale go nie dotrzymali – zaczął. Barman podał mu wino. – O, dziękuję – zwrócił się do obsługi. Oczy Doriana rozszerzyły się. Spojrzał na przybysza. – Co ty tu robisz, Vax? Nawet nie jesteśmy przyjaciółmi, a ja szczerze cię nienawidzę. Przestań udawać, że nim jesteś! – wycedził chłodno Dorian. Vax zachichotał. – Haha. Wiem, no nie? Po prostu czuję satysfakcję, widząc teraz twoją twarz. Słyszałem pewne plotki na twój temat. Dorian chwycił Vaxa za szczękę i spojrzał mu prosto w oczy. – Wynoś się! Albo cię zabiję! – warknął, mierząc go nienawistnym spojrzeniem. Vax odsunął ręce Doriana od swojej twarzy i wstał. – Wow, zmieniłeś się. Z leniwego, dobrego chłopca Lycaonii stałeś się bezlitosnym potworem – odparł Vax, uśmiechając się drwiąco. Odwrócił się do Doriana plecami. – Dobra, wracam do świata ludzi, by dalej tam żyć. Chociaż kogoś szukam – rzucił Vax. Dorian skrzywił się i znów pociągnął łyk piwa. – I żyje mi się tam bardzo wygodnie. Jestem tam obrzydliwie bogatym dyrektorem generalnym – dodał Vax. Uniósł prawą rękę w pożegnalnym geście. – Cześć, Dorianie. – Po czym wyszedł z baru. – Tak, masz rację, Vax. Nie jestem już tym dawnym Dorianem – wymamrotał chłopak. Dorian wstał i opuścił bar. Postanowił udać się do parku, gdzie znajdował się portal do ludzkiego świata. Podszedł do studni i usiadł na jej krawędzi, odwrócony plecami do otworu. – To przez to miejsce jestem przeklęty. – Odwrócił się i zdecydował ponownie wkroczyć do świata ludzi. Trafił tam, lecz w zupełnie inne miejsce niż poprzednio. Znalazł się w tętniącej życiem części Madrytu w Hiszpanii. Spacerował bez celu. „Ciekawe, co dzieje się z tym dzieckiem. Przez nią cierpię” – pomyślał Dorian. Poczuł zmęczenie i usiadł na ławce. Obserwował ludzi przechodzących przez ulicę. Wziął głęboki oddech. – Muszę zabić człowieka za piętnaście lat – powiedział do siebie. Nagle zerwał się do biegu i zaczął skakać po dachach. Zatrzymał się na szczycie bardzo wysokiego budynku, przybrał formę Lycaonii i zawył do pełni księżyca. Dorian powrócił do świata Lycaonii. Odzyskał ludzką postać i udał się do zamku. Zobaczył Reida siedzącego na wielkiej kanapie w salonie. Postanowił go nie witać. Przeszedł obok, nawet nie spoglądając na brata. – Dorianie – zawołał go Reid. Dorian zatrzymał się, nie odwracając głowy. – Słyszałem, że zabiłeś człowieka podczas treningu. Nie spodziewałem się, że zrobisz to tak szybko – zaczął Reid, wpatrując się w plecy brata. Dorian odwrócił się i spojrzał Reidowi prosto w oczy. – Tak, Reidzie. Wygląda na to, że jestem już zdolny do zabijania – odpowiedział Dorian i uśmiechnął się drwiąco. Reid wyszczerzył zęby. – Dobra robota, bracie. Tylko upewnij się, że nie zawiedziesz naszego ojca, skoro jesteś jego faworytem – powiedział sarkastycznie. Dorian zacisnął zęby. – Wiem, że cię to boli, Reidzie, ale to nie moja wina, że jestem następcą. Początkowo tego nie chciałem, ale postanowiłem sprawić, by ojciec był ze mnie dumny – odparował. Reid wstał i podszedł do Doriana. Zbliżył się tak bardzo, że ich twarze niemal się stykały. – Nigdy nie myśl, że jesteś ode mnie lepszy, bo to się nigdy nie stanie. Masz po prostu szczęście – szepnął Reid, po czym odsunął się i go minął. Dorian odwrócił się i posłał bratu nienawistne spojrzenie. – Nie! Mylisz się! Udowodnię, że ojciec podjął właściwą decyzję, wybierając mnie na swojego następcę! – krzyknął pewnie. Reid zatrzymał się na chwilę i uśmiechnął pod nosem. – Powodzenia, braciszku – rzucił, nie odwracając się. Dorian patrzył na Reida z furią, czując jeszcze większą determinację, by stać się najsilniejszą Lycaonią i nie zawieść ojca.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki