Nathan Hill przygarnął bardzo posłuszną kruszynę, która nie śmie pójść na zachód, kiedy on każe jej iść na wschód. Traktuje go jak swoje niebo i kocha całym sercem. Ale on zabrał jej jedną nerkę dla swojej pierwszej miłości. Kilka lat później osiągnęła wielkość i ostatecznie skrzyżowała z nim ścieżki na szczycie. Powiedział: Żałuję, że pozwoliłem ci odejść! Powiedziała: Nigdy nie żałowałam, że cię zostawiłam!

Pierwszy Rozdział

Isabella siedziała naprzeciwko Ezekiela, najsłynniejszego hipnotyzera na świecie. Jej chuda twarz i zapadnięte oczy, w połączeniu z pełnym czci zachowaniem, sprawiały, że wyglądała jak gorliwa wyznawczyni. "Chcę o kimś zapomnieć" - powiedziała. Jej głos zadrżał, a nawet jej wątłe ramiona się zatrzęsły. Ezekiel wyjął swój stary zegarek kieszonkowy. Po nakreśleniu wdzięcznego łuku w powietrzu, zegarek ustabilizował się w linii wzroku Isabelli. Jej spojrzenie spokojnie utknęło na zegarku, cierpliwie czekając, aż zacznie. "Czy jest jakieś niedokończone życzenie, które chciałabyś najpierw spełnić?" - zapytał Ezekiel. Isabella pokręciła głową. Ezekiel poczuł, że jego pytanie było bezcelowe. Gdyby nie była w całkowitej rozpaczy, jak ta młoda kobieta mogłaby wybrać tak drastyczny sposób na zerwanie więzi z przeszłością? "Gdzie mam cię wysłać po hipnozie?" - zapytał, zmieniając temat. Jako hipnotyzer o międzynarodowej sławie, pomógł wielu ludziom odzyskać utracone wspomnienia i wymazać bolesne. Ci, którzy opuszczali jego klinikę, często wydawali się odrodzeni. Ale Isabella chciała, żeby wszystkie jej wspomnienia zostały wymazane. Po zakończeniu hipnozy mogła skończyć jako głupiec. Musi zorganizować dla niej miejsce, do którego pójdzie później, żeby nie utknąć z nią. Isabella zawahała się, a następnie ostatecznie zapisała ciąg cyfr. "To jest numer telefonu mojego męża. Odeślij mnie do niego" - powiedziała. Jej oczy w niewytłumaczalny sposób zaczerwieniły się, a głos opadł do szeptu. "Jeśli mnie nie będzie chciał, czy mógłbyś… czy mógłbyś zostawić mnie na Tęczowym Moście?" Ezekiel, chcąc dobrze wykonać swoją pracę, skinął głową bez wahania. "Dobrze. Zacznijmy." Gdy zegarek kieszonkowy kołysał się, upiorna, usypiająca melodia wypełniła uszy Isabelli. W jej umyśle migotały sceny z jej przeszłego życia. Widziała rozwód rodziców, oboje walczyli o jej starszą siostrę. Młodsza wersja jej samej skulona w kącie, płacząca i błagająca ich, żeby jej nie porzucili. Obiecała dobrze jeść, pilnie się uczyć i być dobrym dzieckiem. Jednak w końcu jej ojciec wygrał proces i zabrał jej siostrę. Została z matką, która poddawała ją codziennym biciom i naganom, nazywając ją ciężarem, który zrujnował jej życie. Wśród cierni trudności Isabella sprzeciwiła się losowi i ostatecznie została wybitną studentką uniwersytetu. Scena się zmieniła. W wieku 19 lat poznała Nathana Hilla. Był jak promień światła przeszywający jej mroczne życie. Opłacił jej czesne, uczył języków obcych i wypolerował ją na odpowiednią osobę towarzyską, zanim jej się oświadczył. Wierzyła, że wszystkie jej nieszczęścia były warte zniesienia, jeśli doprowadziły ją do Nathana. Była mu wdzięczna i głęboko go kochała. Po ślubie poświęciła się całkowicie byciu jego słodką żoneczką. Następnie, trzy miesiące temu, Nathan Hill wywarł na nią presję, aby oddała nerkę jej śmiertelnie chorej siostrze. Isabella, bojąc się bólu i głęboko w duszy niechętna, zawahała się. Ale Nathan chwycił ją za brodę i powiedział: "Bello, czy wiesz, dlaczego się z tobą ożeniłem? Dałem ci bogactwo i luksus, żeby mieć twoją nerkę." Isabella nie była głupia. Jej twarz zbladła jak papier. Drżąc, zapytała: "Nathanie, czy kiedykolwiek mnie kochałeś?" Nathan przyznał: "Bello, kiedyś bardzo kochałem twoją siostrę. Bardzo głęboko. Ale obiecuję ci, dopóki ją uratujesz, nasze małżeństwo pozostanie ważne. Dopóki ona żyje, nie będę miał żadnych żalów w tym życiu." Wtedy Isabella zdała sobie sprawę, że jego miłość nigdy nie należała do niej. Jednak kochała go zbyt mocno i zbyt mocno na nim polegała. W końcu był pierwszym mężczyzną w jej życiu, który traktował ją życzliwie. Nie chcąc go stracić, zdecydowała się oddać nerkę, aby zachować ich ciężko wypracowane małżeństwo. Operacja zakończyła się sukcesem. Podczas gdy Isabella leżała słaba i ledwo żywa w swoim łóżku szpitalnym, usłyszała śmiech Nathana i jej ojca w pokoju jej siostry. Łzy spływały po jej policzkach - gorzkie łzy. Ona również przeszła operację, ale ani jej ojciec, ani jej mąż, dwaj najbliżsi jej mężczyźni, nie dbali o jej przetrwanie. Dbali tylko o Victorię, ładniejszą i mądrzejszą. "Jeśli Victoria istnieje, dlaczego Isabella musiała się urodzić?" - pomyślała. Od tego momentu nie miała nadziei na przyszłość. Jej świat stracił wszystkie kolory. Więc podczas gdy Nathan przebywał u boku Victorii podczas jej rekonwalescencji, Isabella potajemnie umówiła się na spotkanie z najsłynniejszym hipnotyzerem na świecie na to, co miało się stać najbardziej udaną hipnozą w historii. Kiedy sesja się skończyła, Ezekiel był zaskoczony, widząc, jak niegdyś matowe oczy Isabelli błyszczą jak obsydian. Smutek na jej twarzy zniknął, zastąpiony niewinnym, radosnym wyrazem. Ezekiel podniósł notatkę, którą Isabella napisała wcześniej, i wysłał SMS-a do Nathana: "Twoja żona jest u mnie, tylko na trzy dni. Przyjedź po nią." Nathan siedział cicho w pokoju szpitalnym Victorii, kiedy otrzymał wiadomość. Patrzenie na nowo odzyskaną Victorię napełniło go poczuciem ulgi. Jego asystent, Jayden, wszedł, z szacunkiem wręczając mu telefon. "Panie, jest dla pana wiadomość." Zirytowany przerwaniem, Nathan spojrzał na ekran. Jego ostre oczy zwęziły się, zanim zadrwił chłodno. Oszuści w dzisiejszych czasach są śmieszni. Jego żona, Isabella, wyraźnie nadal leży w swoim łóżku szpitalnym. Po operacji albo śpi, albo jest zbyt słaba, żeby się ruszyć. Jak mogła uciec i paść ofiarą oszustów? Jednak, niewytłumaczalnie zirytowany, wstał i pomaszerował do jej pokoju szpitalnego, aby potwierdzić jej obecność. Tylko sprawdzając, mógł uspokoić swój umysł. Ale kiedy otworzył drzwi, jego twarz zamarła. Łóżko było starannie posłane, jakby celowo je posprzątała przed wyjściem - ciche pożegnanie. Więc SMS był prawdziwy? Ciemne oczy Nathana błyszczały szronem. Jego pięści zacisnęły się, kostki trzeszczały. "Bello" - wymamrotał - "czy mogłabyś być jeszcze głupsza?" Opuszczanie szpitala, żeby spotkać oszustów zamiast odpoczywać? Tylko Isabella, głupiec, mogła sobie z tym poradzić. Rozkazał swojemu asystentowi śledzić lokalizację telefonu nadawcy. Na szczęście oszust nie wydawał się zbyt bystry; adres był łatwy do znalezienia. Nathan złapał trochę gotówki i pojechał do chaotycznego, zrujnowanego obszaru na 6 Alei. Nie mógł uwierzyć, że takie brudne miejsce istnieje w stolicy. Po przeszukaniu okolicy w końcu znalazł Isabellę przed sklepem z symbolem czaszki. Jej zachowanie było jednak… osobliwe.

Odkryj więcej niesamowitych treści