[Pomocy! Wysłałam moje pikantne opowiadanie o kobiecie pieprzonej przez starszego mężczyznę szefowi mojego ojca!!!] Leah Foster pisze powieści erotyczne online, ale jej czytelnicy nie uważają jej scen seksu za szczególnie pikantne. Musi się bardziej postarać. Problem? Leah jest dziewicą i ma zerowe doświadczenie w sprawach seksu. To ją frustruje, ponieważ potrzebuje pieniędzy, a w akcie desperacji zgłasza się na letnią posadę asystentki szefa swojego ojca. Dobre rozwiązanie, prawda? Cóż, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót, kiedy przypadkowo wysyła szefowi ojca rozdział ze swojej powieści erotycznej zamiast CV.

Pierwszy Rozdział

Leah Obecnie pracuję jako autorka, ale bycie dziewicą i jednocześnie pisarką tworzącą opowiadania erotyczne w aplikacjach czytelniczych online jest trudne. Mam już jedną irytującą czytelniczkę, która na każdej stronie narzeka, że moje sceny erotyczne nie mają sensu. Jej nigdy nic nie pasuje! Anna Wolf: O mój Boże. Czy ty nie uprawiałaś wcześniej seksu? Za pierwszym razem powinno boleć! Dlaczego ta kobieta nie krwawi?! Anna Wolf: Idiotyczna autorka! Czy ta czytelniczka jest wściekła? Dlaczego nazywa mnie idiotką? Poza tym, może i jestem dziewicą, ale jeśli seks boli, to facet nie może być zbyt doświadczony. Seks nie powinien boleć, nawet jeśli to twój pierwszy raz, przynajmniej według mojej mamy. I dla ścisłości, moja mama nie krwawiła za swoim pierwszym razem. Nie zdarza się to każdemu i tak, wiem o tym, bo często przeprowadzam wywiady z mamą w poszukiwaniu inspiracji. – Leah? – woła mój tata z dołu. – Wysłałaś już swoje CV do mojego szefa? Zastanawia się, czy nadal jesteś zainteresowana letnią pracą w mojej firmie i szczerze mówiąc, denerwuje mnie to, że jeszcze nie odpisałaś. Niecodziennie interesuje się moją córką. – Wyślę je za chwilę, tato! – odkrzykuję, z oczami przyklejonymi do ekranu laptopa. Moja redaktorka w jednej z aplikacji pisarskich oczekuje, że wyślę jej wszystkie rozdziały mojej erotycznej, niewyłącznej historii, ale chyba mogę to zrobić później. Najpierw zajmę się podaniem o pracę w firmie taty, renomowanej kancelarii prawnej w samym centrum miasta. Praca tam nie jest tym, co idealnie chciałabym robić tego lata, ale potrzebuję pieniędzy. Właśnie skończyłam liceum i wciąż mieszkam w domu rodzinnym, a to musi się zmienić. – Chyba muszę po prostu wysłać to cholerne podanie i mieć nadzieję, że szef taty zatrudni mnie jako swoją sekretarkę na lato… – mruczę, załączając CV do e-maila. Naciskając przycisk „Wyślij”, moimi myślami wracam do historii czekającej na laptopie. To romantyczny erotyk o Esmeraldzie, zaciekle niezależnej kobiecie z sekretem, i Vincencie, ponurym milionerze z własnymi demonami. Jest między nimi różnica wieku, co uważam za niesamowicie seksowne. Hmm, ciekawe czy szef mojego taty jest przystojny? Wiem tylko, że nazywa się Caleb Steele i że oprócz bycia partnerem zarządzającym w kancelarii taty, jest także dyrektorem generalnym Steele Enterprises. A to nie brzmi zbyt gorąco, raczej nudno. Jego nazwisko przywodzi mi na myśl surowych panów w średnim wieku, ubranych w nudne garnitury. Założę się, że ma przylizane włosy, żeby ukryć łysiejące placki. Wzdychając głośno, postanawiam wyszukać jego nazwisko na Facebooku. Powinien być w znajomych mojego taty, a kiedy znajduję profil pasujący do nazwiska, prawie dławię się własnym językiem. Cholera! Caleb Steele, czy powinnam powiedzieć super przystojny Caleb Steele?! Wcale nie jest taki, jak sobie wyobrażałam. Jego zdjęcie profilowe ukazuje mężczyznę, który w niczym nie przypomina surowego pana w średnim wieku z łysiejącymi plackami, jakiego sobie uroiłam. Nie, zdjęcie Caleba Steele’a przedstawia mężczyznę, który jest totalnym ucieleśnieniem fantazji o „tatusiu”. Ma wyraźnie zarysowaną linię szczęki, przeszywające niebieskie oczy i brązowe włosy, które wyglądają na zbyt puszyste jak na jego wiek. Jego uśmiech jest figlarny, jakby wiedział, że jest niezłym ciachem. Dziewczyna mogłaby zajść w ciążę od samego patrzenia na jego zdjęcie. Kurczę, robi mi się gorąco, gdy tylko o tym mówię. Czując gorąco pod kardiganem, przewijam w dół, wpatrując się w kolejne zdjęcie, na którym widzę deskę surfingową pod jego pachą i sześciopak patrzący mi prosto w twarz. O mój Boże. Jezu Chryste, czy ten facet naprawdę jest blisko czterdziestki? Mój tata miał mnie wcześnie i ma trzydzieści sześć lat, ale twierdził, że jego szef jest o rok starszy od niego! Jak to możliwe? Caleb wygląda na młodszego od mojego taty! Zupełnie odjęło mi mowę. Nigdy nie spodziewałam się, że szef mojego taty będzie tak… tak… atrakcyjny. Policzki pieką mnie ze wstydu, gdy zdaję sobie sprawę, że chyba mam słabość do gorących, starszych mężczyzn. – Pracować dla takiego chodzącego seksu… – mruczę, kładąc się na plecach i zsuwając spodnie. Szybko odnajduję ten mały kłębek nerwów między nogami. Pocieram go mocno, wyobrażając sobie, że to Caleb to robi, jego opalone dłonie na moim ciele, jego figlarne oczy wpatrzone w moje… o mój Boże, już czuję zbliżający się szczyt! Pocieram coraz mocniej i mocniej… Pragnąc, błagając i wyobrażając sobie, że to wprawne, szorstkie dłonie Caleba badają moje nietknięte ciało. Wyobrażam sobie, jak całuje moją szyję, doceniając moje krągłości, aż nie mogę tego dłużej znieść. Wydaję z siebie stłumiony krzyk, zatracona w fantazji. Pot pokrywa moje czoło, a ja wpatruję się w sufit, dysząc, dopóki nie słyszę dźwięku nowego e-maila. Odwracam głowę, uśmiechając się, dopóki w niego nie klikam. To od Caleba Steele’a. Droga Leah Foster, Czekam na twoje CV od ponad miesiąca i chociaż to, co mi wysłałaś, było bardzo interesującą lekturą, sugeruję przesłanie właściwego dokumentu. Twoje marzenia na jawie i szczegóły twoich prywatnych fantazji są bez wątpienia wciągającą narracją, ale nie są to dokładnie te kwalifikacje zawodowe, których szukałem. Wierzę, że to była niewinna pomyłka. Najwyraźniej zamierzałaś wysłać swoje CV. Kiedy będziesz miała chwilę, proszę o przesłanie właściwego dokumentu. Z poważaniem, Caleb Steele Krew zastyga mi w żyłach, gdy ta świadomość uderza we mnie jak strumień lodowatej wody. Wysłałam Calebowi niewłaściwy plik! Musiał przeczytać rękopis mojej powieści erotycznej zamiast mojego CV! O mój Boże, co mam zrobić?! Wstyd zalewa każdy cal mojego ciała. Jak mam udawać, że nic się nie stało i wysłać Calebowi CV po tym, jak przeczytał te wszystkie moje dziko intymne fantazje? Moi bohaterowie uprawiali seks analny na biurku faceta! Mało tego, mój męski bohater jest opisany tak, że wygląda niemal dokładnie jak Caleb. Czysty przypadek, ale wciąż żenujący! Caleb pewnie myśli, że jest inspiracją dla mojej historii! Cholera, jak ja się po tym pozbieram? Jestem gotowa wpełznąć pod kamień i się ukryć, pogrzebać ten upokarzający moment gdzieś głęboko w moim umyśle. Ale nie mam tego luksusu. Świat się nie kończy, a ja wciąż potrzebuję pracy na lato. I bądźmy szczerzy, to nie tak, że Caleb mnie zatrudni po tej wpadce. Więc mogę po prostu zaaplikować z właściwym dokumentem, mieć odmowę z głowy i modlić się, żeby nie udostępnił nikomu innemu mojego erotycznego rękopisu. W ten sposób mój tata nie będzie mógł się na mnie wściekać i narzekać, że nie próbowałam zdobyć otwartego stanowiska sekretarki u Caleba. Biorąc głęboki wdech, znajduję moje prawdziwe CV i wkładam je do maila wraz z przeprosinami, które są równie krótkie, co upokarzające. Piszę: „Przepraszam za pomyłkę. Oto właściwy dokument.” Zamykam laptopa po wysłaniu wiadomości, bo nie mogę dłużej na niego patrzeć. Mam tylko nadzieję, że mój tata nigdy nie dowie się, że wysłałam jego szefowi moje opowiadanie erotyczne i że nigdy nie będę musiała spotkać Caleba Steele’a osobiście. Nigdy nie byłabym w stanie spojrzeć mu w oczy, i bądźmy szczerzy, pewnie by mnie wyśmiał!

Odkryj więcej niesamowitych treści