Leah
Następnego ranka prawie dostaję zawału serca, gdy wchodzę do kuchni. Caleb Steele – gorący szef mojego taty, który na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na Facebooku – siedzi na krześle, uśmiechając się do mnie z wyższością w chwili, gdy nasze spojrzenia się spotykają.
– Więc jesteś tą małą powieściopisarką, która tworzy erotyczne historie o starszych mężczyznach z „wyrzeźbionymi ciałami” i „sześciopakami, za które można umrzeć”, co?
Jego oczy błyszczą rozbawieniem, podczas gdy ja stoję tam, pragnąc zniknąć z powierzchni ziemi. Włoski na karku stają mi dęba i szybko odwracam wzrok, czując gorąco na policzkach na wspomnienie tych barwnych opisów mojego głównego bohatera.
Na szczęście nie muszę odpowiadać Calebowi, zanim moja mama wchodzi do kuchni. Nalewa kawy do filiżanki i podchodzi z nią do stołu.
– Pańska kawa jest gotowa, panie Steele. To prawdopodobnie nie jest marka, do której pański bogaty gust jest przyzwyczajony, ale to najlepsze, co mamy. Mam nadzieję, że będzie panu smakować – mówi wesoło, całkowicie nieświadoma upokorzenia wypisanego wyraźnie na mojej twarzy.
Caleb posyła jej czarujący uśmiech. – Jestem pewien, że będzie wspaniała, pani Foster. Ale gdzie są pani bułeczki cynamonowe? Pani mąż zawsze chwali je w pracy, a ja umieram z ciekawości, by ich spróbować.
Gdy moja mama rumieni się na ten komplement i spieszy do części kuchennej, by przygotować trochę swoich słynnych wypieków, znów czuję na sobie wzrok Caleba. Przełykam ślinę, zbierając każdą uncję odwagi, jaka mi pozostała.
– Co pan tutaj robi?
– Przyszedłem zobaczyć, kogo mam zamiar zatrudnić – odpowiada gładko, biorąc łyk kawy. – Jestem tu również po twój autograf. W końcu nie mógłbym przepuścić okazji poznania autorki tak intrygującej historii i nie poprosić o autograf, skoro może stać się kolejną wielką gwiazdą.
Jego słowa sprawiają, że nowa fala gorąca uderza w moje policzki, i dławie w sobie sapnięcie. Czy to jakiś okrutny żart?
Z uniesioną brwią Caleb kontynuuje: – Co? Myślałaś, że będę obrażony tym, co wysłałaś, i ani trochę pod wrażeniem? Jeśli tak, to się mylisz. Twoja historia była dość… wciągająca, delikatnie mówiąc. – Jego usta rozciągają się w szerokim uśmiechu.
Szukając słów, dukam: – Pan… pan… pan nie jest zły?
– Nie – chichocze – powiedziałbym raczej, że rozbawiony. Twoje podanie było zdecydowanie najbardziej interesującym, jakie otrzymałem. Prawdopodobnie kiedykolwiek. Poza tym, kim jestem, by zniechęcać do kreatywności?
Jego głos ocieka sarkazmem, a jego przeszywające spojrzenie całkowicie mnie rozbraja. W tej chwili moja twarz płonie z upokorzenia, więc odwracam wzrok, wpatrując się w podłogę.
Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że mężczyźni w jego wieku mogą być tak irytujący… nie żeby mi się to całkowicie nie podobało. W bardzo denerwujący sposób Caleb jest czarujący. Moje serce nie przestało walić od momentu, gdy otworzył usta.
W tym momencie moja mama pojawia się z bułeczkami cynamonowymi. – Chyba mój mąż nie zorientował się, że pan tu jest. Rozmawia z sąsiadem. Czy mam po niego pójść?
– Jeśli to nie problem – odpowiada Caleb, nie spuszczając ze mnie wzroku, nawet gdy bułeczki lądują na stole.
– Zaraz wracam!
Jak tylko mama znika, Caleb pozwala sobie na bycie nieznośnym.
– Twoim scenom seksu brakuje głębi, a niektóre z nich wyglądają, jakby zostały napisane przez sztuczną inteligencję… – Przerywa. – Jesteś dziewicą, prawda?
Słucham?
– To nie pańska sprawa!
Gromię Caleba wzrokiem, miotając sztyletami z oczu. Cała moja opinia o nim się zmieniła. Wczoraj, kiedy czytałam jego e-maila, wydawał się dorosły. Teraz? Niezbyt. Facetowi wyraźnie brakuje filtra, a ja uważam to za strasznie bezczelne.
…nadal jednak jest atrakcyjny.
– Nie moja sprawa… – powtarza moje słowa Caleb i wstaje. Muszę wyciągać szyję w górę, w górę i w górę, żeby napotkać jego niebieskie oczy. Jest jak gigant, a mój głupi, zdradziecki mózg natychmiast uznaje to za gorące.
Ślinię się wbrew własnej woli na jego widok, a gorąco między moimi nogami tylko rośnie, gdy obdarza mnie mrocznym uśmiechem. – Wiesz, gdybyś była moją „zabawką”, nie pozwoliłbym ci podnosić na mnie głosu w ten sposób.
Zastygam, gdy kroczy w moją stronę, górując nade mną swoją potężną posturą. W przeszłości zawsze myślałam, że faceci w garniturach są beznadziejni, bo kojarzyli mi się z przepracowanymi ludźmi, którzy nigdy się nie bawią.
Ale Caleb wygląda na wszystko, tylko nie na beznadziejnego. Jego szerokie ramiona idealnie wypełniają garnitur, a wysoki wzrost sprawia, że wygląda na potężnego. Jego obecność jest po prostu obezwładniająca.
Przełykam ślinę i cofam się o krok, przyciskając się do ściany. – Nie podnosiłam głosu – udaje mi się mruknąć, starając się, by strach nie wkradł się w moje słowa.
– Nie? – Pochyla się bliżej, jego głos zniża się do szeptu. – Dla mnie brzmiało to całkiem głośno.
Serce wali mi o żebra. – Dl-dlaczego jest pan tak blisko mnie?
– Tylko testuję pewną teorię – odpowiada i opiera jedną ze swoich masywnych dłoni nad moją głową, podczas gdy drugą chwyta mnie za brodę, zmuszając do spojrzenia na niego.
Cudem nie mdleję i jąkam się: – Ja-jaką teorię?
Uśmiecha się drwiąco. – Uważasz mnie za atrakcyjnego, prawda?
– N-nie, nie uważam – kłamię, ale Caleb to przejrzewa.
– Uważasz – by dowieść swego, przesuwa dłoń niżej, a gdy znajduje mokrą plamę między moimi nogami, satysfakcjonujący uśmiech wykrzywia jego usta. – To byłby dowód.
– N-nie – jąkam się znowu, odpychając jego klatkę piersiową drżącymi dłońmi. Nawet nie drgnął. – Pan po prostu… po prostu mąci mi w głowie.
Uśmiech Caleba tylko się poszerza na moje zaprzeczenie. – Czyżby? Twoje ciało nie wydaje się myśleć, że tylko z nim pogrywam. Ono mnie chce, a uczucie jest wzajemne.
Ponieważ nie wiem, jak mu uciec, napotykam jego wzrok i pytam: – Cz-czego pan chce?
– Czy to nie oczywiste? – pyta. – Chcę cię jako mojej sekretarki na lato. – Te jego palce wędrują z powrotem do mojej twarzy i wstrzymuję oddech, gdy delikatnie przesuwa opuszkiem kciuka po mojej dolnej wardze. – Oczywiście robiłabyś więcej niż tylko pisanie na klawiaturze i odbieranie telefonów.
Wpatruję się w niego, a on chichocze. – Lato to dla mnie bardzo pracowity okres, Leah. Dużo podróżuję, a posiadanie sekretarki, która jest zawsze ze mną, ułatwiłoby zaspokajanie pewnych potrzeb. Może moglibyśmy sobie nawzajem pomóc? Twoje sceny erotyczne stałyby się bardziej… realistyczne.
Jego oczy ciemnieją, gdy wzrok opada na moje usta. Czuję, jak serce gubi rytm. To niesprawiedliwe. Nigdy o to nie prosiłam. Dlaczego on musi być tak… tak… odurzający?
– Ja… uh…
Chichocze ponownie, odsuwając się tak gwałtownie, że zostawia mnie z uczuciem chłodu i tęsknoty za jego dotykiem. – Przemyśl to. Nie musisz mi odpowiadać w tej chwili.
Zanim zdążę odpowiedzieć, oboje słyszymy zbliżające się kroki i Caleb szybko odsuwa się ode mnie, poprawiając krawat i odchrząkując dokładnie w momencie, gdy moja mama wraca do pokoju, ciągnąc za sobą tatę.
– Panie Steele! – woła mój tata. – Nie… nie wiedziałem, że pan dzisiaj wpadnie!
W odpowiedzi Caleb jedynie się uśmiecha. – Nie zostanę długo – mówi, po czym odwraca się z powrotem do mnie. – Będę czekał na twoją decyzję, panno Foster. Praca jest twoja, jeśli jej chcesz.
Uśmiecha się do mnie po raz ostatni, po czym wychodzi z naszego domu, zostawiając mnie tam roztrzęsioną i wciąż lekko zdyszaną. Mój puls pędzi, gdy patrzę, jak odchodzi. To nie było pierwsze spotkanie, jakiego się spodziewałam.
Moja mama odwraca się do mnie, patrząc z pytającym wyrazem twarzy. – Wszystko w porządku, kochanie?
Zajmuje mi chwilę, zanim mogę jej odpowiedzieć. – Tak, mamo. Wszystko w porządku.
– To dlaczego jesteś taka blada? – pyta tata. – Nie powinnaś świętować? Dostałaś tę pracę!
– Ja… – jąkam się, mój umysł wciąż jest w strzępach po tym spotkaniu. – Muszę to przemyśleć – wyznaję słabo.
– Przemyśleć? – Mama marszczy brwi, a na jej czole pojawia się wyraz zmieszania. – Ale kochanie, to życiowa szansa!
Przełykam ślinę, szukając słów. – To po prostu… nie to, czego się spodziewałam – udaje mi się w końcu wydusić.
Tato klepie mnie lekko po plecach. – Pewnie po prostu się denerwujesz, to wszystko. Nie martw się; wkrótce przyzwyczaisz się do tej myśli.
Zostawiają mnie samą w pokoju, bym mogła rozważyć propozycję Caleba Steele’a. To oferta, która wydaje się zbyt dobra, by była prawdziwa, i zbyt niebezpieczna, by ją przyjąć.
Dlaczego czuję, że ogromnym błędem byłoby nie skorzystać z jego propozycji, ale jeszcze większym byłoby ją przyjąć?






![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.ficspire.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)

