Uwaga: To jest utwór fikcyjny. Imiona, postacie, firmy, miejsca, wydarzenia i incydenty są wytworem wyobraźni autora lub zostały użyte w sposób fikcyjny. Ta historia zawiera treści dla dorosłych o charakterze seksualnym i nie powinna być czytana przez osoby poniżej 18 roku życia. (Nora Moore i Ethan Allen). "Powiedz, że jesteś dziwką." Powiedział, obserwując, jak pieści się palcem, mimowolnie głaszcząc jego penisa. "Ja," wydyszała, zamykając oczy, ale podekscytowana wypowiadanymi słowami, "Jestem dziwką... och, proszę, przeleć mnie." Obrócił ją, zmuszając, by oparła się na dłoniach i kolanach. Poczuła, jak jego ręce przesuwają się po jej plecach, w górę jej rozchylonych pośladków, i w końcu ciągną ją za biodra, gdy ustawiał się za nią. Jęknęła i uniosła się dla niego, napierając swoją otwartą cipką na niego. Pochylił się do przodu i złapał ją za warkocze, odciągając jej głowę do tyłu, gdy wbił w nią swojego penisa mocno. Krzyknęła i zacisnęła się wokół jego penisa, "O Boże, tak, przeleć mnie. Przeleć mnie mocno i brudno." Wyjęczała. "Jestem pieprzoną dziwką. Skrzywdź moją cipkę."

Pierwszy Rozdział

NORA To nie stalking, jeśli ten facet jest najlepszym przyjacielem twojego taty, prawda? Tak sobie wmawiam, siedząc w samochodzie z lornetką przy oczach. To zupełnie normalne, żeby osiemnastolatka robiła coś takiego w piątkowy wieczór. Wcale nie zwariowane. Prawda jest taka, że czekam, żeby zobaczyć, czy ktoś się pojawi w sprawie pokoju, który właśnie wystawił do wynajęcia. Pokoju, który ja zamierzam wynająć. Ethan mieszka całkiem blisko kampusu uniwersyteckiego, więc jestem pewna, że będzie mnóstwo chętnych, a nie mogę pozwolić, żeby ktoś mi go sprzątnął. Sama myśl o tym, że jakaś inna młoda dziewczyna miałaby mieszkać tak blisko niego, sprawia, że zaciskam zęby. To nie może się stać. Gdy tylko widzę jego czarnego Jeepa wjeżdżającego na podjazd, oddycham z ulgą i pozwalam, by całe napięcie ze mnie uszło. Już sam jego widok mnie uszczęśliwia. Światła uliczne nie są na tyle jasne, by go całkowicie oświetlić, ale wystarczają, bym mogła zobaczyć jego jasnobrązowe włosy i szerokie ramiona. Patrzę, jak idzie do drzwi wejściowych, zachwycając się, jak można wyglądać tak cholernie seksownie, po prostu idąc. Wygląda tak pewnie i potężnie, że nie mogę powstrzymać się od wiercenia się na siedzeniu. Gdy tylko wejdzie do środka, zmuszam się do czekania. Nie mogę po prostu wpaść do niego, jak tylko wróci do domu. To wyglądałoby zbyt oczywiste. Dalej wiercąc się, próbuję się wygodnie ułożyć, ale teraz jestem cała mokra po tym, jak go zobaczyłam i bardzo trudno mi się na czymkolwiek innym skupić. Ruch przyciąga moją uwagę i wracam wzrokiem do domu Ethana. Nie zasłonił zasłon i widzę, jak chodzi po pokoju. Rozmawia z kimś przez telefon, i o słodki Jezu, zdjął koszulkę. Mały jęk wydobywa się ze mnie, gdy wodziłam wzrokiem po tych wszystkich powiększonych mięśniach. Lornetka sprawia, że wydaje się, jakby był wystarczająco blisko, by go dotknąć, a jedyne o czym myślę, to żeby obiegać swoim ciałem całe to twarde ciało. Bez świadomego podejmowania decyzji, moja prawa ręka przesuwa się po wewnętrznej stronie uda i nurkuje pod spódnicę. Na krótką chwilę przypominam sobie, gdzie jestem. Naprawdę zamierzam to zrobić? Naprawdę zamierzam się masturbować w zaparkowanym samochodzie z lornetką przy oczach? Moje palce wsuwają się pod moją mokrą bieliznę, mówiąc mi, że tak, zdecydowanie to robię. Jestem bardziej niż mokra, a mój palec z łatwością wsuwa się do środka. Mocniej ściskam lornetkę, gdy mój oddech przyspiesza. Ethan przestał chodzić i odwrócił się w stronę okna. Wiem, że mnie nie widzi. Nawet nie patrzy w moją stronę, ale mimo to przeszywa mnie dreszcz emocji i zaczynam szybciej pocierać łechtaczkę. Boże, jego ciało jest piękne. Moje oczy wędrują po jego wyrzeźbionym brzuchu, zanim wrócą do jego klatki piersiowej i szerokich ramion. Poruszając ręką coraz szybciej, czuję początki orgazmu. W momencie, gdy zaczyna mnie zalewać, podnoszę lornetkę, żeby zobaczyć jego twarz. Złoty zarost na jego policzkach, jego pełne, kuszące usta, a kiedy widzę jego wspaniałe zielone oczy, jęczę jego imię do pustego samochodu i dochodzę z taką gwałtownością, że aż się trzęsę. Leniwie pocieram łechtaczkę, jęcząc, gdy wysyła małe fale rozkoszy po całym moim ciele. Upuszczając lornetkę, zauważam, że zaparowały mi okna. Boże, wygląda na to, że ostro się tu całowałam. Nie, mili sąsiedzi Ethana, po prostu pieprzyłam się w samochodzie, zaparkowanym na waszej uroczej ulicy. Kiedy zaczynam chichotać, nie mogę przestać. Zanim odzyskam kontrolę nad sobą, po twarzy płyną mi łzy i zaczynam się martwić o swoje zdrowie psychiczne. To się dzieje, kiedy masz obsesję na punkcie starszego mężczyzny i trzymasz dla niego dziewictwo. Wariujesz! Cóż, to wszystko się zmieni. Wynajmę ten pokój i sprawię, że Ethan będzie mój. Wkrótce będę pieprzyć tego wspaniałego mężczyznę w oknie i nie będzie już więcej samotnych sesji w moim samochodzie. Z uśmiechem naciągam spódnicę i otwieram drzwi. Spoglądam na jego okno w momencie, gdy on patrzy na mnie, a szeroki uśmiech, którym mnie obdarza, wysyła dreszcz podniecenia w górę i w dół mojego kręgosłupa. Zanim dotrę do jego drzwi, skończył już rozmowę i stoi tam w samych dżinsach. Przez chwilę nie mogę mówić. Wszystko, co mogę zrobić, to wpatrywać się w jego niesamowite ciało i mieć nadzieję, że się nie ślinię. Kiedy udaje mi się przenieść wzrok na jego twarz, w jego zielonych oczach widzę rozbawienie. Nie mogę też nie zauważyć żaru w nich, nawet jeśli próbuje go ukryć. Na krótką chwilę jego oczy wędrują po moim ciele i wiem, że rejestruje moje piersi bez stanika i krótką spódnicę, którą mam na sobie. Niestety, nie robi z tym nic. Zamiast tego, wraca wzrokiem do moich i obdarza mnie szerokim uśmiechem, zapraszając do środka. – Co kombinujesz, Nora? Staram się nie ukrywać rozczarowania, gdy chwyta koszulkę, którą miał na sobie i rzuca ją z powrotem. Patrzę, jak to wspaniałe ciało znika z pola widzenia, cal po calu. Kiedy znów na niego patrzę, wygląda, jakby powstrzymywał się od śmiechu. Udaję ignorancję i idę usiąść na jego kanapie. Siada na drugim końcu i przechyla ciało, żeby móc mnie widzieć, opierając ramiona o bok i oparcie kanapy i opierając kostkę na kolanie. Desperacko chcę się doczołgać i usiąść mu na kolanach, ale zbieram się na odwagę, by zostać tam, gdzie jestem. Unosi na mnie brew, czekając. – No cóż, chciałam z tobą o czymś porozmawiać – mówię, nagle bardzo, bardzo zdenerwowana. – Wszystko w porządku? – Patrzy na mnie trochę zmartwiony, a potem dodaje: – Wyglądasz na bardzo rozpaloną. Dobrze się czujesz?

Odkryj więcej niesamowitych treści