logo

beletrystyka

Mój szef przeczytał moją powieść erotyczną.

Mój szef przeczytał moją powieść erotyczną.

Autor: Vivian_G

Rozdział 5
Autor: Vivian_G
24 sty 2026
Leah Nie mogę uwierzyć, że siedzę w tym samym samochodzie co Caleb Steele. To wydaje się surrealistyczne. Nie dość, że jest szefem mojego ojca i miliarderem, który jest absolutnie poza moją ligą, to jeszcze jest o wiele za przystojny jak na trzydzieści siedem lat. Ubrany w spodnie i marynarkę od Armaniego, jest chodzącym marzeniem – kimś, o kogo kobiety walczyłyby na ulicy. A jednak siedzi tutaj, obok mnie, ze swoją dużą dłonią na kierownicy, zabierając mnie w jakieś prywatne miejsce, żeby uprawiać seks. Denerwuję się na samą myśl o tym. Kilka minut temu udawałam kokietkę i seksbombę. Ale prawda jest taka, że grałam, by ukryć fakt, iż denerwuję się utratą dziewictwa z tym mężczyzną. Cholera, wciąż się denerwuję! Moja mama zawsze ostrzegała mnie, żebym nie igrała z podrywaczami ani niegrzecznymi chłopcami. Mówiła, że trudno ich sobie odpuścić, a jeszcze trudniej zapomnieć – Caleb zdecydowanie jest jednym z nich. Jednak, mimo wiedzy, że nigdy nie moglibyśmy być w związku ze względu na różnicę wieku i etap życia, jestem na niego napalona. Jest po prostu coś w starszych mężczyznach, co mnie intryguje. Może ich pewność siebie, a może dojrzałość? Albo sposób, w jaki ich oczy zdają się skrywać mnóstwo tajemnic, tajemnic, które pragnę odkryć. Patrzę na Caleba, jego twarz oświetlona jest miękkim blaskiem świateł deski rozdzielczej. Jego rysy są ostre i wyrzeźbione, jakby został stworzony przez samych bogów. Cholera, ale z niego ciacho. Nagle jego głęboko osadzone niebieskie oczy przenoszą się na moje i serce zamiera mi w piersi, gdy zdaję sobie sprawę, że samochód stoi w miejscu. Zaparkował już w jakimś garażu – czyżbyśmy byli w hotelu? – Mam do ciebie pytanie – Caleb sięga, by położyć dłoń na moim policzku. Mimo że jest bogaty i prawdopodobnie nie pracuje fizycznie, opuszki jego palców są szorstkie, ale nigdy nie czułam nic lepszego. Muszę walczyć z chęcią westchnięcia, gdy jego kciuk przesuwa się po mojej dolnej wardze. O kurczę. Przysięgam, że ten człowiek jest moją słabością i on też musi o tym wiedzieć, bo uśmiecha się jak Kot z Cheshire. – Powiedz mi, autorko Leah, chcesz się pieprzyć w prywatnym apartamencie, czy chcesz ujeżdżać mojego kutasa w samochodzie? Decyzja należy do ciebie, kochanie. Ty jesteś ekspertką. Mówi ostatnią część zuchwale, z niegodziwym błyskiem w oczach, który sprawia, że przełykam ślinę. Próbuję uśmiechnąć się brawurowo, ale wychodzi mi to chwiejnie. – Bycie ekspertką od powieści romantycznych nie czyni mnie ekspertką w… innych dziedzinach. W moich słowach jest szczera bezpośredniość, która sprawia, że on chichocze, nisko i gardłowo. – Będziesz rozczarowana, jeśli stracisz dziewictwo w samochodzie, skarbie? – Jego słowa są bezpośrednie, ale wypowiedziane łagodnie, z pytającym wygięciem warg. Patrząc na niego, chłonę zniewalający urok jego ciała. Mój pierwszy raz może być z Calebem, mężczyzną nie z mojej ligi, ale tak jak teraz jest gotów dać mi wszystko, tak samo może zmienić zdanie. Lepiej, żebym była oportunistką. – Tutaj jest w porządku – staram się brzmieć pewnie, a Caleb posyła mi uśmiech, zanim naciska przycisk, który sprawia, że wszystkie szyby przyciemniają się do głębokiej czerni, otulając nas prywatnością. Chwilę później światła w samochodzie zapalają się i zmieniają na niebieskie. – Zdejmij ubranie – rozkazuje z własnymi dłońmi na klamrze paska. Rozpina go z precyzją, a ja przełykam ślinę, zanim pozbywam się własnych ubrań. Serce wali mi w piersi jak młot pneumatyczny przez cały czas, a kiedy już siedzę tam, całkowicie naga, oglądam go i otwieram szeroko oczy na widok jego idealnego ciała. Jego tors to wyrzeźbione arcydzieło, mięśnie klatki piersiowej i brzucha uformowane jakby przez mistrza dłuta. Jest tak samo zapierająco dech w piersiach piękny, jak wyobrażałam go sobie po stalkowaniu jego konta na Facebooku. Jego koszula leży odrzucona na podłodze samochodu, spodnie wkrótce dołączają do niej, po czym klepie się w prawe udo. – Chodź tutaj – mówi, głosem cichszym, niż się spodziewałam, ale mimo to rozkazującym. Waham się przez chwilę, z sercem bijącym dziko w piersi, zanim przesuwam się do niego. Jego dłonie są mocne na moich biodrach, gdy pomaga mi wejść na swoje kolana, moja naga skóra przy jego. Nie mija dużo czasu, a siedzę na jego kolanach twarzą do jego rozbawionej twarzy. Wygląda jak król na tronie, a uderzenie pożądania trafia mnie w klatkę piersiową, gdy zdaję sobie sprawę, że jest już pode mną twardy. Jego ręka wyciąga się, by odgarnąć moje blond włosy z twarzy. Nie ruszam się, a on wypuszcza śmiech. – Boże, jesteś taka słodka, taka niedoświadczona… Moje oczy zwężają się. – Nie jestem słodka. Unosi jedną brew w wyzwaniu. – A może pozwolisz, że ja o tym zadecyduję? Co za pewny siebie drań. Gromię go wzrokiem, ale Caleb nie jest przestraszony. Jego dłonie wędrują w górę mojego ciała, aż spoczywają stabilnie na moich bokach. Jestem tak szczupła, że jego dłonie mogą prawie objąć moją talię. Ta świadomość wysyła dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa, a ich liczba rośnie, gdy Caleb nagle pochyla się, by zawłaszczyć moje usta. Jego pocałunek jest wszystkim. Intensywny i delikatny na początku, aż staje się zaborczy i gorący na tyle, by zostawić mnie bez tchu i pragnącą więcej. To tak, jakby czas się zatrzymał, cała moja uwaga skupiona na nim i doznaniach przepływających przeze mnie. Czy tak… właśnie… powinno wyglądać całowanie? Jego usta poruszają się na moich i naznaczają moje wargi jako swoje. W tej chwili należę do niego i nie mogłabym go pocałować, nawet gdybym chciała. Caleb ma pełną kontrolę, a jego usta obiecują nic poza przyjemnością. Uwielbiam to, co mi robi, ale boję się cieszyć tym zbyt mocno, przerażona konsekwencjami, ponieważ zakochanie się w nim nie wchodzi w grę. Nie mogę wpuścić serca do tej gry, ale jak mam skupić się tylko na seksie, kiedy on traktuje mnie, jakbym była jego boginią? Moja płeć staje się bardziej mokra i jęczę w jego usta, gdy jego język śledzi łączenie moich warg. Wykorzystuje tę okazję, by wślizgnąć się prosto do środka. Dominujące pchnięcie jego języka sprawia, że kolejny jęk wyrywa się z moich ust, a to prawie mnie rozbraja. Seks w moich książkach? Tamte sceny były martwe w porównaniu z tym i z tym, co czuję teraz. – Jesteś taka wspaniała – mruczy Caleb, gdy jego prawa ręka odnajduje moje włosy, wplątując się w pasma, podczas gdy on nurkuje z powrotem, by dać mi najlepszy jak dotąd pocałunek. Co za utalentowane usta! Jęczę i kwilę w jego usta. To żenujące, ale jestem bliska osiągnięcia orgazmu od samego dotyku jego warg na moich. Płonę jak gwiazda, a Caleb uśmiecha się drwiąco przy moich ustach, zanim odchyla się na fotelu samochodowym. – Rozdział, który wysłałaś… kończył się w zawieszeniu akcji, gdy główna bohaterka mówiła facetowi, że chce, żeby coś zjadł – mówi drażniącym tonem. – Na czym chciała poczuć jego usta? Moje oczy uciekają od jego pewnego spojrzenia i wpatruję się w jego wargi, podczas gdy rumieniec pali moją twarz. – Umm… – przełykam ciężko ślinę i pozwalam dłoni opaść na wewnętrzną stronę uda. Caleb śledzi ten ruch, a ja rumienię się, pozwalając palcom powędrować do mojej łechtaczki. – Tutaj na dole… – A jak to się nazywa? – pyta figlarnym tonem. – Używaj dorosłych słów, Leah. Gdzie chcesz moich ust?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5 – Mój szef przeczytał moją powieść erotyczną. | Czytaj powieści online na beletrystyka