Przyjechała policja. Opowiedziałam im o tym, co się działo podczas transmisji na żywo i o moich podejrzeniach, ale oczywiście mi nie uwierzyli.
Nie, nie mogłam tak po prostu zostawić tej sprawy. Zadzwoniłam do Seana. Wymieniliśmy się numerami po tym, jak uporaliśmy się z próbą oszustwa, i wiedziałam, że tylko jego mam szansę przekonać.
"Jeśli to, co mówisz, jest prawdą... to może być przypadek rozczłonkowania," powiedział.
Przytaknęłam. "Dokładnie. Ten rottweiler najprawdopodobniej niedawno obgryzał ludzkie kości. Udało mi się jednak tylko na krótko porozmawiać z Panem Tatuażem."
Sean odwrócił się, żeby wykonać kilka telefonów. Potem wrócił do mnie. "Sprawdziłem, ale w ostatnim czasie nie zgłoszono żadnych zaginięć."
"Jest szansa, że ofiara to ktoś, kto mieszka sam w tym mieście. Ja do takich należę! Ludzie mogą jeszcze nie zauważyć, że kogoś brakuje, jeśli stało się to niedawno!" argumentowałam.
Spojrzał na mnie z odrobiną współczucia. "Masz rację, ale na razie nie mamy żadnych innych wskazówek. Nie możemy wszcząć w tej sprawie śledztwa."
"Moglibyśmy znaleźć więcej wskazówek, gdybym mogła zobaczyć tego rottweilera osobiście," powiedziałam.
Obserwowałam go z wyczekiwaniem, a on w końcu skinął głową, marszcząc brwi. "Dobrze. Spróbuję coś wymyślić."
…
Sean poprosił jednego z kolegów, z którym dobrze się dogadywał, żeby do nas dołączył, ponieważ policjanci musieli chodzić na patrole parami.
Niespodziewanie dom Pana Tatuaża znajdował się bardzo blisko mojego. Ukryłam się za rogiem, podczas gdy Sean i jego kolega mnie osłaniali. Patrzyłam, jak pukają do drzwi Pana Tatuaża.
"Kto tam?" Otworzył drzwi z gołym torsem. Kiedy zobaczył policjantów, pośpiesznie założył koszulę. Powiedział z szacunkiem: "Dzień dobry, panowie oficerowie. Czy w czymś mogę pomóc?"
Sean zasalutował mu. Wyglądał w tym całkiem przystojnie. "Dzień dobry, proszę pana. Ktoś złożył na pana skargę za trzymanie agresywnego psa."
Pan Tatuaż przyciągnął rottweilera, wyglądając na pogodzonego z losem. "Mój tata trzymał go na wsi przez cały ten czas. Przywiózł go tylko po to, żebym się nim zajął przez kilka dni, kiedy on zajmuje się czymś innym."
Kolega Seana wygłosił Panu Tatuażowi wykład, stojąc w wejściu. W międzyczasie Sean przybliżył rottweilera do martwego punktu - blisko miejsca, w którym się ukrywałam. Jego wysoka sylwetka doskonale mnie zasłaniała.
Zaledwie przez kilka chwil komunikowałam się z rottweilerem, kiedy usłyszałam, jak kolega Seana kończy swój wykład. "Rasy takie jak ta są zakazane w mieście, więc będzie pan musiał odesłać go do domu w ciągu dziesięciu dni. Jeśli tego pan nie zrobi, zabierzemy psa i ukarzemy pana grzywną."
Sean z nonszalanckim wyglądem zaprowadził psa z powrotem do Pana Tatuaża.
Kiedy opuściliśmy teren osiedla, Sean zapytał: "Jak poszło?"
Przytaknęłam. "Jestem pewna, że rottweiler obgryzał ludzkie kości."
"Czy ten facet kogoś zamordował?"
Westchnęłam i pokręciłam głową z lekkim zmarszczeniem brwi. "Nie sądzę. Przynajmniej pies nie dał jasno do zrozumienia, że to on to zrobił."
Sean zastanawiał się nad sprawą. "Czy możliwe jest, że popełnił morderstwo gdzie indziej? Pies może o tym nie wiedzieć, jeśli tak jest."
Drugi policjant nie mógł powstrzymać się od wybuchu śmiechu. "Mówisz poważnie, Sean? Naprawdę wierzysz, że pies może ci takie rzeczy powiedzieć? Nie uważasz, że to trochę śmieszne? A może przyzwyczaisz się do przesłuchiwania psów w przyszłości?"
Wiedziałam, że moje słowa brzmią naciągane, ale zwierzęta nie potrafią kłamać. Kiedy Sean zobaczył zdeterminowany wyraz mojej twarzy, odciągnął swojego kolegę na bok i wyszeptał mu coś do ucha.
Potem wrócił do mnie. "Spróbujmy jeszcze raz, Keira. Nie mogę nic więcej zrobić, jeśli nadal nie uda nam się niczego znaleźć."
Przytaknęłam. "Okej. Dzięki, że mi wierzysz, Sean."
We trójkę weszliśmy ponownie do budynku i do windy. Sean i jego kolega sprawdzili sąsiadów Pana Tatuaża z góry i z dołu. Na każdym piętrze były tylko dwa mieszkania, więc nie zajęło to dużo czasu.
Jeśli chodzi o sąsiadkę Pana Tatuaża zza ściany... Sean zapukał do drzwi. Otworzyła je delikatna, skromna młoda kobieta.
"Czy słyszała pani ostatnio jakieś dziwne hałasy lub widziała kogoś dziwnego?" zapytał Sean.




