– Co powiedziałeś? – zapytałam, ale on tylko oblizał wargi.
– Nie sądzisz, że ta spódniczka jest trochę za krótka, żebyś w niej paradowała? – rzucił, prostując ramiona.
Co? To takie ni z gruchy, ni z pietruchy.
Dlaczego obchodzi go, czy moja spódniczka jest za krótka? Od kiedy to interesuje go mój wygląd?
Wciąż tkwiłam głęboko w moim zmieszaniu, gdy nagle poczułam dłoń dotykającą kieszeni mojej sp
















