Podczas gdy przygotowywano rachunek, Luke uśmiechnął się do mnie pokrzepiająco. Odwzajemniłam uśmiech i odeszłam z Erosem, na którego dziewczyny nieustannie się gapiły.
– Proszę, jeśli będzie pani potrzebowała czegokolwiek innego, może pani do mnie zadzwonić, a ja osobiście przyjadę dostarczyć wszystko, co pani zechce – powiedziała jedna z nich, ale on odszedł, nie zaszczyciwszy jej ani reszty per
















