logo

beletrystyka

Kopanie grobu

Kopanie grobu

Autor: MMOLLY

Chapter 2
Autor: MMOLLY
11 kwi 2025
Royce wrócił z lekarstwem w samą porę, by zobaczyć Jasona Smitha w wilczej postaci, szarżującego w jego stronę. Jason niemal go przewrócił. Royce zatoczył się do tyłu i zaklął. Ale Jason już nic nie słyszał. Stał przed moim trupem, z oczami wypełnionymi łzami. Wyciągnął rękę, by dotknąć mojej dłoni, ale cofnął się przed lodowatym chłodem. W końcu załamał się i zapłakał, mówiąc do mnie: "Diano, dlaczego leżysz tu sama? Dlaczego wtedy nie zostałaś moją Luną? Nigdy nie pozwoliłbym, żebyś tak cierpiała!" Łzy chyba są zaraźliwe. Od mojej śmierci byłam zaskakująco spokojna, ale widok płaczącego Jasona sprawił, że moje własne oczy zaczęły piec. Jason był Alfą Watahy Stormclaw. Jeśli dotarł tu tak szybko, musiał po drodze uporać się z wieloma problemami. Szkoda, że i tak było za późno. Byłam sierotą, przygarniętą przez byłego Alfę Watahy Stormclaw, ojca Jasona, George'a Smitha, który uczynił mnie siostrą Jasona tylko z nazwy. Jason początkowo mnie nie lubił. Mówił do mnie Błotna Księżniczka i Bezpański Pies. Cały czas się kłóciliśmy. Ale później zaczął się o mnie troszczyć. Za każdym razem, gdy ktoś mnie wyśmiewał, on pierwszy pokazywał im swoje kły i pazury. Opuściłam Watahę Stormclaw z powodu Royce'a. George przygarnął mnie, by wykorzystać mnie jako kartę przetargową, prezent, by zyskać przychylność innych watah. Wiedziałam, że Jason mnie kocha, ale wiedziałam też, że George nigdy nie pozwoliłby nam być razem. Odejście było lepszym wyborem. Jason to rozumiał, co wyjaśniało, dlaczego krył mnie, kiedy uciekałam z Watahy Stormclaw. "Biegnij! Biegnij szybciej!" Wiatr niósł jego głos do moich uszu. Tamtego dnia myślałam, że biegnę w stronę wolności. Ale w końcu i tak musiałam polegać na Jasonie, żeby zebrał moje zwłoki. Wyniósł moje ciało na zewnątrz i przypadkiem wpadł na Royce'a. Julia marudziła, że lekarstwo jest zbyt gorzkie i chciała trochę miodu, a Royce miał właśnie jechać do odległej watahy, żeby je zdobyć na wymianę. Nawet się nie przejął, kiedy poprosiłam go tylko, żeby przyniósł mi coś do jedzenia w drodze powrotnej. "Zejdź. Zejdź mi z drogi!" Głos Jasona był ostry i wrogi. Widok twarzy Royce'a sprawiał, że jego krew wrzała nienawiścią – nie było mowy, żeby okazał choć cień uprzejmości. Royce zerknął na zwłoki w jego ramionach z nieczytelnym wyrazem twarzy. Zamiast się złościć, po prostu ustąpił. Ale gdy mieli się minąć, wzrok Royce'a padł na moje ramię. "Zaczekaj chwilę!" Zmarszczył brwi i zapytał podejrzliwie: "Kto to jest w twoich ramionach?" Obserwowałam Jasona z niepokojem, niepewna, jak odpowie. Z jednej strony nie chciałam, żeby wypowiedział moje imię. Zniknięcie ze świata Royce'a w ten sposób byłoby w porządku. Ale z drugiej strony chciałam, żeby mu powiedział. Chciałam zobaczyć, jak Royce zareaguje na moją śmierć. Jason obrzucił Royce'a chłodnym spojrzeniem i powiedział: "To moja Luna". Zamarliśmy oboje, Royce i ja. Royce wiedział, że Jason mnie kocha. Nawet lubił obnosić się z naszym związkiem przed Jasonem, dopóki Jason w końcu nie przestał mnie odwiedzać. Royce zapytał: "Dlaczego nie wiedziałem, że masz Lunę? Kim ona jest? Od kiedy jesteście razem?" Jason nie miał ochoty tracić na niego słów. "Co cię to obchodzi?" Royce się wściekł. Zaśmiał się szyderczo. "A ja myślałem, że tak bardzo kochasz Dianę. Okazuje się, że już poszedłeś dalej. Tyle warte jest twoje tak zwane kochanie." Jason wziął głęboki oddech, a jego spojrzenie stało się lodowate. "Och, proszę cię. Czy jest na tym świecie Alfa, który kocha swoją Lunę bardziej niż ty?" Z tym się odwrócił i odszedł. Wiedziałam, że Jason powiedział to dla mnie. Royce znał prawdę o swoich uczuciach. Unosząc się w powietrzu, obserwowałam, jak wstyd i wściekłość wykrzywiają twarz Royce'a. Po raz pierwszy wydał mi się trochę brzydki. Położyłam rękę na piersi. Czułam, że już go nie kocham aż tak bardzo.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 8

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki