Zander
Budzę się w ciemnościach pokoju. Wiem, że wiele się dzieje, a ja... po prostu o niej myślałem. Problemy nie ustępują, a wataha mnie potrzebuje.
Wstaję, naciągam spodnie i koszulkę, wciąż na nią patrząc. Łóżko jest kłębowiskiem pościeli, a ona leży na samym środku, na boku, grzesznie naga.
Czuję mój zapach na całej jej skórze, widzę drobne ślady na jej ciele, jej rozczochrane włosy i ugryzie
















