Genevieve szybko zasłoniła swoim niewielkim ciałem potężną sylwetkę Alexandrosa, gdy tylko usłyszała jego warknięcie. Czarne futro zaczynało pojawiać się na odsłoniętych partiach jego skóry, a jego wzrok, mroczny i pałający żądzą mordu, wciąż utkwiony był w Caunterbergu.
Genevieve ujęła dłońmi nieco już porośniętą sierścią twarz Alexandrosa, po czym zaczęła głaskać go wolnymi, kojącymi pociągnięc
















