Serce Alexandrosa pękło na słowa „smutna w samotności”. Kiedy zaczęła podciągać koc i już miała zsunąć resztę ciała pod pościel, podniósł ją i posadził sobie na kolanach. Przyciągnął jej głowę do swojej piersi i wymamrotał: „Nie musisz być smutna w samotności, Evie. Możesz być smutna ze mną. Przejdziemy przez to razem. Kocham cię, kochanie. Masz prawo się przy mnie załamać. Proszę, przestań próbow
















