Jego ochroniarz zjawił się błyskawicznie z nożem. Gdy tylko chwycił go w dłoń, uniósł rękę, by rozpruć mężczyźnie brzuch, ale do środka weszła policja.
"Panie Brodericku, proszę. Proszę nie brać sprawiedliwości we własne ręce, niech my się tym zajmiemy." Broderick zawahał się i spojrzał na policjantów.
"Jeśli mój syn umrze, nie tylko zabiję go gołymi rękami, ale spalę wasz komisariat do ziemi i
















