~ Kaelen ~
Kaelen poczuła delikatny pocałunek na policzku. Usłyszała głos Sorena:
– Obudź się, Kaelen. Czas wysiadać.
Uchyliła powieki i przez okno samolotu zobaczyła, że są już na nieznanym pasie startowym.
Podczas lotu Kaelen porządnie wypoczęła. Gdy dotarli do Vesperii, było prawie południe. Trzeba było też wziąć pod uwagę różnicę czasu – Vesperia wyprzedzała Valerion o cztery godziny.
Po wylą
















