~ Kaelen ~
Wcześniej w gabinecie Sorena atmosfera przypominała stopioną lawę. Całe to napięcie biło od niego. Teraz powietrze stało się lodowate, a pod wpływem jego mroźnego spojrzenia na skórze Kaelen pojawiła się gęsia skórka. Nie musiał nic mówić, by wiedziała, że znów ją obwinia.
— Rozumiem, że jesteś wściekły, Soren, ale nie potrafisz pojąć, co wtedy czułam. Zostałam pozbawiona wolności — moj
















