Niekochana Luna Króla Alfa: Powstanie Elary

Niekochana Luna Króla Alfa: Powstanie Elary

Autor: Winifred Tate

Rozdział 5: Ukarać Elarę
Autor: Winifred Tate
14 maj 2026
~ Elara ~ Tak, Ryker jej nienawidził, ale nigdy wcześniej jej nie uderzył. Gdy jego dłoń zetknęła się z jej twarzą, Elara zamarła z porażenia. Spojrzała na męża z przerażeniem, pytając: „Dziwko? Ale... dlaczego?” Ryker nagle zacisnął swoją wielką dłoń na jej szyi i przygwoździł ją do łóżka. Elara szarpała się, czując, że brakuje jej tchu. Dopiero gdy zaczęła gwałtownie kaszleć, Ryker w końcu ją puścił. Podczas gdy Elara dochodziła do siebie, łapczywie chwytając powietrze, Ryker uderzył pięścią w ścianę i krzyknął: „Aaa!” Odwrócił się do niej i wycelował w nią palec: „Myślisz, że jeśli zajdziesz w ciążę z innym facetem, to zatrzymam cię przy sobie, Elaro? Grubo się mylisz!” Elara nie rozumiała, co się dzieje. Odchrząknęła i zapytała: „O czym ty mówisz, Ryker? Z innym mężczyzną? To dziecko jest twoje...” Kolejny krzyk przerażenia wyrwał się z jej piersi, gdy Ryker znów uderzył w ścianę. Zaczął chodzić tam i z powrotem, po czym wyjawił: „Myślisz, że dasz radę mnie oszukać? Dla twojej wiadomości, Elaro – to dziecko nie jest moje. Zrobiłem sobie badania!” „Co masz na myśli?” – zapytała Elara, odruchowo obejmując się ramionami. „Nie mogłem pojąć, dlaczego nie zachodzisz w ciążę, skoro sypialiśmy ze sobą przez rok” – wyznał Ryker. „Więc poszedłem się przebadać. Wiedziałem, że Sybil wysyłała cię do lekarzy, byś przygotowała się do macierzyństwa, ale mnie nikt nigdy nie badał”. „W zeszłym tygodniu dowiedziałem się, że moje nasienie nie jest wystarczająco zdrowe, by zapłodnić ciebie ani żadną inną kobietę!” – wykrzyczał Ryker. „Rozumiesz już? Jestem bezpłodny!” „Co? Bezpłodny?” – Elara sapnęła z niedowierzaniem. „To niemożliwe. To dziecko...” Elara chwyciła się za brzuch i powiedziała: „Ryker, to dziecko jest twoje! Nigdy nie byłam z żadnym innym mężczyzną...” „Oszczędź sobie gardło!” – Ryker, wyprowadzony z równowagi, ponownie uderzył w najbliższą ścianę. „Mogłem cię zabić, gdybym chciał, ale oszczędziłem ci życie, zgodziłem się na to cholerne, wymuszone małżeństwo w nadziei, że zapewnię mojemu ludowi lepszą przyszłość. Mogę cię nienawidzić, Elaro, ale wcześniej miałem nadzieję, że naprawdę wniesiesz coś wartościowego do tej watahy!” „A teraz to!” – warknął, a jego ciało napinało się z wściekłości. „To nie może być moje dziecko. Robiłem test dwa razy! Sybil musiała się mylić w swojej wizji. Najwyraźniej nie mogę cię zapłodnić!” „Ale Ryker!” – Elara krzyknęła w desperacji. „To dziecko jest twoje! Przysięgam, że jest twoje. Musi być na to jakieś wyjaśnienie! Test, który zrobiłeś, musi być błędny!” „Dość!” – rozkazał Ryker. „Mów, kto jest ojcem. Mów, kto odważył się uknuć ten plan razem z tobą?” „Niczego takiego nie zrobiłam!” – twarz Elary była całkowicie zalana łzami. „Nikogo nie ma. Jesteś tylko ty!” Niestety, ponieważ Ryker nigdy jej nie naznaczył, nie mógł wyczuć jej szczerych emocji ani odróżnić prawdy od kłamstwa. Elara mogła jedynie błagać. „Klękaj!” – rozkazał. „Jako twój alfa, nakazuję ci wyjawić, kto jest ojcem!” Pod wpływem jego rozkazu Elara zsunęła się z łóżka i upadła na kolana. Została zmuszona, by ukorzyć się przed mężem i alfą. „Pytałem, kto jest ojcem? Nakazuję ci powiedzieć!” – powtórzył Ryker. Elara spojrzała mu w oczy i zapłakała w odpowiedzi: „Ty. Ty jesteś ojcem...” „Kłamstwo!” – Ryker ryknął tak głośno, że Elara poczuła, jak cały dom watahy zadrżał w posadach! „Jak mogłabym kłamać? Przecież wydałeś mi rozkaz” – argumentowała Elara. „Ale ty też masz krew alfy, więc łatwo ci obejść mój rozkaz!” – zauważył Ryker. „To niedorzeczne i dobrze o tym wiesz!” – odpowiedziała Elara. „Jesteś potężniejszy ode mnie. Ja nie mam nawet jeszcze swojego wilka! Jak mogłabym obejść twój rozkaz?” „Mam dość!” – oświadczył Ryker. Podniósł ręce w geście rezygnacji, mówiąc: „Wychodzę. Mam ważniejsze rzeczy do roboty”. „Ty!” – warknął i rozkazał: „Zostaniesz tutaj, dopóki ugoda rozwodowa nie będzie gotowa! Nie masz wstępu do tego pokoju!” „Ryker, nie!” – Elara próbowała złapać męża, ale ten szybko dopadł do drzwi. Trzasnął nimi i zamknął je na klucz od zewnątrz. Gdy Elara została sama, zaczęła analizować poranne rewelacje. „Ryker jest bezpłodny? Jak zaszłam w ciążę, skoro on jest bezpłodny?” *** ~ Ryker ~ „Sloane? Sloane!” – Ryker gwałtownie załomotał do drzwi hotelowego pokoju Sloane. Gdy otworzyła, zapytał: „Czy ty mnie wczoraj czymś odurzyłaś?” „Ryker, kochanie, nie zrobiłabym...” – Sloane krzyknęła, gdy Ryker pchnął drzwi tak mocno, że aż pękły. „Nie kłam mi!” – skarcił ją. „Jestem twoim alfą!” „No dobrze, niech będzie!” – Sloane wybuchnęła płaczem. Wróciła do pokoju, tupiąc nogami. „Zrobiłam to, ale tylko dlatego, że cię kocham!” Sloane usiadła na łóżku i zakryła twarz. Wyznała: „Tęsknię za tobą, Ryker. Przed wojną zawsze byliśmy razem. Całowaliśmy się godzinami przy świetle księżyca. Kiedy wygraliśmy z Victorem Vance'em, myślałam, że w końcu będziemy razem. A potem ożeniłeś się z inną kobietą!” „Ryker? Musisz zrozumieć moją frustrację i tęsknotę! Tęsknię za tobą i kocham cię” – oświadczyła Sloane. „Nienawidzę świadomości, że dotykałeś Elary, kiedy powinieneś należeć do mnie!” „Chciałam cię. Chciałam, żebyś mnie posiadł, ale ty wyszedłeś”. Rozłożyła ręce i dodała: „Po prostu wyszedłeś”. Pociągnęła nosem i zapytała: „Tylko nie mów mi, że zamiast ze mną, przespałeś się z nią?” Widok płaczącej Sloane ścisnął serce Rykera. Sloane była kobietą, której obiecał serce jeszcze przed podbojem Victora, ale po nim wszystko się zmieniło. „Przepraszam” – powiedział Ryker. Podszedł do niej i wziął ją w ramiona. „Wiem, że bardzo cierpiałaś, ale teraz to zmienię. Ja i Elara bierzemy rozwód”. „Tylko nie rób tego więcej. Nic nie można wymusić, a dopóki jestem żonaty, mój wilk nie czuje się komfortowo w intymnych sytuacjach z tobą”. Ryker przez kilka minut uspokajał Sloane. Po chwili zapytał: „Chcę, żebyś została moją luną, ale jest coś, o czym musisz wiedzieć”. „Co takiego?” – zapytała Sloane, wysuwając się z uścisku. „Jestem bezpłodny” – wyjawił Ryker. „Zostając moją luną, będziesz musiała zaakceptować to, że nie będziemy mieli dziedziców”. Ryker opowiedział Sloane o wszystkim, w tym o ciąży Elary. Po chwili Sloane powiedziała: „Oczywiście, Ryker. Bardzo cię kocham. Akceptuję w tobie wszystko, ale co z Elarą? Co się z nią stanie?” „Musisz ukarać ją i tego, kto jest ojcem jej dziecka! Taka zdrada zasługuje na śmierć!” – zasugerowała Sloane. „Śmierć?” – powtórzył w myślach Ryker. Rok temu, zanim poznał Elarę, odebrałby jej życie tylko za to, że była jednym z wrogów, ale czy naprawdę mógłby to zrobić teraz? Mimo głębokiej nienawiści do Elary, w głębi duszy czuł do niej odrobinę litości. Nie rozumiał dlaczego, ale to uczucie narastało w nim przez rok ich małżeństwa. Ryker przełknął ślinę. Zastanowił się głęboko i odpowiedział: „Śmierć to dla niej zbyt proste rozwiązanie. Niech wychowuje to dziecko jako renegatka. Skażę ją na wygnanie”.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5: Ukarać Elarę – Niekochana Luna Króla Alfa: Powstanie Elary | Czytaj powieści online na beletrystyka