~ Elara ~
— Padnij, Elaro! — krzyknął Brant.
Elara natychmiast wykonała unik, kuląc się wraz z synem na asfaltowej drodze.
— Aaach! Mamusiu! — zapłakał Izaak.
— Wszystko w porządku, kochanie. Mam cię — powiedziała nerwowo Elara, mocno trzymając Izaaka.
Głośny warkot rozszedł się w powietrzu, gdy atakujący odmieniec odleciał na metr, przybity do drzewa strzałą z kamienia księżycowego. Na twarzy odm
















