Rachel odwróciła się i zobaczyła Sophię stojącą w jasnolawendowej sukience z narzuconym na nią swetrem. Jej lekko wilgotne włosy spoczywały łagodnie na ramionach, sprawiając, że wyglądała świeżo i nieskazitelnie, jakby dopiero co zeszła z obrazu.
„Proszę pani, zebrałam je dziś rano ze wzgórza na tyłach. Są najświeższe z możliwych. Za chwilę usmażę dla pani żołędziowe placki. Musi pani ich spróbowa
















