Po kolacji Sophia wróciła do Wiśniowego Gaju. Salon był jasno oświetlony, a gdy tylko weszła, zobaczyła Lucasa siedzącego na kanapie i czekającego na nią.
Światło było ostre. Lucas siedział tam, wpatrując się w nią z intensywnością lwa obserwującego swoją ofiarę.
"Gdzie byłaś?" - zapytał Lucas.
Sophia rzuciła pudełko po telefonie na stolik kawowy, całkowicie go ignorując.
Oczy Lucasa były przekrwi
















