Praca mojej córki zdobyła nagrodę, ale uznanie otrzymała koleżanka z klasy

Praca mojej córki zdobyła nagrodę, ale uznanie otrzymała koleżanka z klasy

Autor: iiiiiiris

Chapter 3
Autor: iiiiiiris
8 kwi 2025
Ursula w końcu odwróciła się w moją stronę, tłumiąc niezadowolenie na twarzy. Z trudem zdobyła się na głęboki ukłon. "Przepraszam, pani Ramirez. Wczoraj nie poradziłam sobie z emocjami. To się więcej nie powtórzy. Proszę mi wybaczyć." Widząc jej postawę, skrzyżowałam ramiona i nic nie powiedziałam. Dopiero Kenneth wkroczył, żeby załagodzić sytuację. "Po czymś takim nie masz szans na nominację do Nauczyciela Roku" - powiedział. "Jutro powinnaś przeprosić Holly przed całą klasą. Jeśli to się powtórzy, nie będziesz tu już uczyć!" Twarz Ursuli na moment się skrzywiła, ale ostatecznie nic nie odpowiedziała. Kenneth odwrócił się do mnie, teraz z bardziej dyplomatycznym tonem. "Zapewnimy, że zachowanie nauczycieli będzie od teraz ściśle monitorowane, pani Ramirez. Co pani na to?" Przesłanie było jasne - chciał zakończyć sprawę i iść dalej. Biorąc pod uwagę, że Holly zostało tylko sześć miesięcy do ukończenia przedszkola, zmiana placówki byłaby dla niej trudna do zaakceptowania. Poza tym przeprosiny zostały złożone, a nauczycielka poniosła konsekwencje. Nie chciałam naciskać dalej. Po tym, jak zostałam dodana z powrotem do grupy rodziców, a Ursula publicznie przeprosiła, niechętnie przytaknęłam, wyrażając aprobatę dla ich sposobu rozwiązania sytuacji. W kolejnych dniach, gdy odwoziłam Holly do przedszkola, zauważyłam zmianę w nastawieniu Ursuli do nas obu. Wydawała się o wiele bardziej troskliwa, poświęcała Holly więcej uwagi. Holly powiedziała mi, że nauczycielka również ją przeprosiła. Otrzymywała więcej pochwał i uwagi na zajęciach niż zwykle i wydawało się, że jej entuzjazm zarówno do szkoły, jak i do rysowania zaczyna wracać. Poczułam ulgę. Pewnego dnia otrzymałam powiadomienie o ogólnokrajowym konkursie plastycznym dla dzieci, prezentującym nagrodzone prace. Kliknęłam, myśląc, że po prostu pooglądam prace, ale ku mojemu zaskoczeniu w sekcji złotych medalistów dumnie prezentował się plakat narysowany ręcznie przez Holly jakiś czas temu! Ale nazwisko widniejące pod pracą należało do chłopca z jej klasy. Szybko odnalazłam zdjęcie pracy Holly, które zrobiłam, żeby je porównać. Okazało się, że to nie jest bezpośrednia kopia, ale kompozycja i elementy były niemal identyczne - zmieniono tylko kilka drobnych szczegółów. To był ewidentny przypadek plagiatu! Od razu przypomniałam sobie, co Holly mówiła o tym, jak Ursula wyrzuciła jej rysunek do kosza. Kiedy próbowałam się z nią skontaktować w tej sprawie, nie odpowiadała. Zamiast tego kontynuowała publikowanie w grupie rodziców, w której teraz tylko administrator mógł wysyłać wiadomości. Wściekłość uderzyła mi do głowy. Bez namysłu zadzwoniłam do Ursuli. Ledwie zdążyłam się wytłumaczyć, a ona mi niecierpliwie przerwała. "To wszystko dzieci w podobnym wieku. Nic dziwnego, że ich pomysły się pokrywają. Widziałam zdjęcie, które pani wysłała i szczerze mówiąc, nie widzę żadnego podobieństwa." W tym momencie brzmiała zupełnie beztrosko. "Jeśli ma pani problem z wynikami konkursu, powinna się pani skontaktować bezpośrednio z organizatorami!" - warknęła. "Pani Ramirez, proszę mi nie zawracać głowy bez powodu!" Wydawało się jej, że nie mam żadnych innych dowodów poza tym zdjęciem. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, rozłączyła się. Chwilę później w grupie klasowej pojawiła się kolejna wiadomość. Ursula napisała: [Aby uczcić zdobycie złotego medalu przez Tobiasa Browna w ogólnokrajowym konkursie plastycznym dla dzieci, jutro w przedszkolu odbędzie się Wystawa Małego Artysty. Każde dziecko będzie miało wystawioną swoją pracę. Rodzice są mile widziani!] Z trudem mogłam sobie wyobrazić, jak bardzo Holly byłaby zrozpaczona, gdyby zobaczyła swoją pracę wystawioną pod cudzym nazwiskiem na tej wystawie! Czując desperację, natychmiast zadzwoniłam do Kennetha, mając nadzieję na wyjaśnienie sytuacji. Ale jego odpowiedź była jak zwykle wymijająca. "Jedno zdjęcie niczego nie dowodzi. Ogłoszenie o wystawie zostało już wysłane, a zmiana go w ostatniej chwili spowodowałaby problemy. Pani Ramirez, proszę się nie martwić. Przyjrzymy się temu i na pewno wrócimy do pani z wyjaśnieniami." Drżałam z gniewu, mocno trzymając telefon. Raz wystarczyło, by uwierzyć w takie nonsensy. Jeśli prywatne rozmowy nie skutkują, nie zawaham się zrobić wszystkiego, by ta wystawa się nie odbyła!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 10

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Chapter 3 – Praca mojej córki zdobyła nagrodę, ale uznanie otrzymała koleżanka z klasy | Czytaj powieści online na beletrystyka