W momencie, gdy przemówiłam z niezachwianym autorytetem, wyraz twarzy obojga się zmienił. Byli ostatnimi osobami, które chciały eskalacji konfliktu.
Ursula spojrzała na mnie ze zmarszczonym czołem. "Nasz dyrektor jest bardzo zajęty! Naprawdę myślisz, że ma czas na takie błahe skargi? Jakby nie miał nic lepszego do roboty! Kim ty w ogóle jesteś?"
Uśmiechnęłam się złośliwie. "Zawsze możesz zadzwon
















