Sześć lat temu została wrobiona przez swoją podłą siostrę i porzucona przez ówczesnego męża, gdy była w ciąży. Sześć lat później zaczęła od nowa z inną tożsamością. Dziwne, ale ten sam mężczyzna, który ją porzucił w przeszłości, nie przestawał jej nachodzić u drzwi.“Panno Gibson, co łączy panią z panem Lynchem?”Uśmiechnęła się i odparła nonszalancko: „Nie znam go”.“Ale źródła podają, że byliście kiedyś małżeństwem.”Odpowiedziała, poprawiając włosy: „To tylko plotki. Widzi pan, nie jestem ślepa”.Tego dnia, gdy tylko weszła do domu, została przyparta do ściany.Jej trójka dzieci krzyknęła z radości: „Tata powiedział, że mamusia ma słaby wzrok! Tata powiedział, że to naprawi!”Zajęczała: „Proszę, puść mnie, kochanie!”

Pierwszy Rozdział

Luna Gibson była w ciąży. Z radością wracała do domu ze sprawozdaniem z badań w ręku, rozmyślając, jak zaskoczyć męża, Joshuę Lyncha, tą nowiną. Był za granicą w delegacji od ponad pół miesiąca i jutro miał wreszcie wrócić do domu. Jednak w chwili, gdy weszła do domu, zauważyła parę damskich butów, które nie należały do niej. Zmarszczyła brwi. Rozpoznała je. Należały do jej siostry, Aury Gibson, która kupiła je niedawno. Czyżby nie była z Joshuą w tej delegacji? Wtedy usłyszała kobiecy głos, który dobiegał z góry. Ten głos… To był głos jej siostry, Aury! Luna ugryzła się w wargę, a jej ciało mimowolnie zadrżało. Kim innym mógłby być ten mężczyzna, jeśli nie jej mąż? Instynktownie ruszyła w górę. Im bliżej była, tym głośniejsze stawały się głosy mężczyzny i kobiety, które dobiegały z sypialni. – Co zrobimy, kiedy ona wróci? – W porównaniu z miękkim, kobiecym pomrukiem Aury, głos Joshuy brzmiał szczególnie chłodno i głęboko. – Nie obchodzi mnie to. – Ona od dawna marzy o twoim dziecku, a ja ją wyprzedziłam. Jak zamierzasz jej to wytłumaczyć? Głos mężczyzny pozostał chłodny i odległy. – Nie obchodzi mnie to. Serce Luny zamarło w piersi. Chwilę później cofnęła rękę, która spoczywała na klamce. Odwróciła się i wyszła, nie mając odwagi zmierzyć się z sytuacją w pokoju. Nawet gdyby otworzyła drzwi, co by jej to dało? Powszechnie wiadomo było, że jej mąż jej nie kochał. To ona nalegała, walczyła z całym światem, by za niego wyjść. W ciągu ich dwuletniego małżeństwa, aby dać mu dziecko, odwiedziła każdy szpital w mieście i eksperymentowała z wszelkiego rodzaju domowymi sposobami. Kiedy wreszcie zaszła w ciążę z jego dzieckiem, on spał z jej przyrodnią siostrą, w ich małżeńskim łożu. A żeby było jeszcze gorzej, Aura też była w ciąży. Luna bezradnie wyszła z willi, a łzy bezgłośnie spływały po jej policzkach. Ignorowała ulewny deszcz, a gdy słabo szła, głosy Aury i Joshuy przeplatały się i dzwoniły jej w uszach. Nic dziwnego, że Joshua chciał, aby Aura była jego asystentką, nic dziwnego, że nalegał, aby zabierać ją ze sobą za każdym razem, gdy wyjeżdżał w delegację. Byli razem przez cały ten czas. Ubrana Aura stała przy oknie sypialni i przyglądała się oddalającej się sylwetce siostry. Na jej ustach zagościł chłodny uśmiech. Głos mężczyzny, który usłyszała Luna, był wynikiem sprytnego montażu Aury. Głos Joshuy był niczym innym jak nagraniem. Wiedziała, że Luna nie odważy się wejść do pokoju. – Moją żoną jest Luna. Proszę, miej trochę szacunku dla siebie. – Nie planuję rozwodu w ciągu najbliższych kilku lat. Bezwzględny głos Joshuy, kiedy ją odrzucił, dzwonił jej w uszach. Z zimnym szyderstwem Aura wyjęła telefon i wybrała numer. ... Luna nieświadomie doszła w strugach deszczu aż do Bay Bridge, a z powodu deszczowej pogody na moście prawie nie było samochodów. Nagle w jej kierunku ruszyła ciężarówka, a ona, zanurzona w swoim smutku, nie zareagowała na czas. Łup! Wyleciała w powietrze od uderzenia, po czym ciężko upadła na krawędź mostu. Czuła, jakby wszystkie jej organy przesunęły się w ciele, a gęsta, świeża krew kapała z czubka głowy, barwiąc jej wzrok na czerwono. W oszołomieniu zobaczyła, jak ktoś wysiada z ciężarówki i wyciąga rękę, by sprawdzić jej oddech. Po upewnieniu się, że przeżyła, mężczyzna wykonał telefon. – Panie Lynch, ona jeszcze żyje. Czy mam jeszcze raz w nią wjechać? Serce Luny zabolało, jakby przejechała po nim ciężarówka i roztrzaskała je na drobne kawałki. Kierowca pytał pana Lyncha. Znała tylko jednego pana Lyncha w swoim życiu – Joshuę Lyncha. Mężczyznę, którego kochała najbardziej, któremu poświęciła swoje najpiękniejsze lata i całą swoją miłość, Joshuę Lyncha. Czy próbował się jej pozbyć tylko dlatego, że odkryła jego i Aury sekretny romans? Czy to… Czy to dlatego, że chciał dać dziecku w brzuchu Aury odpowiednie nazwisko i tożsamość? Dziecko w jej brzuchu też było jego… – Nie miej do mnie pretensji. Winić możesz tylko siebie za zakochanie się w niewłaściwym mężczyźnie! Kierowca zakończył rozmowę, po czym bezlitośnie kopnął ją stopą w bucie. Była mniej niż dwa metry od krawędzi mostu. Kierowca był silnym, dorosłym mężczyzną i bezlitośnie kopał jej połamane ciało. Po kilku próbach została wyrzucona w powietrze. – Do zobaczenia w następnym życiu. Luna spadła z mostu. Obraz Joshuy, stojącego pod drzewami wiśniowymi wiele lat temu, wyraźnie powrócił do niej. Był tym samym chłopcem: wyjątkowo przystojnym, ciepłym i delikatnym. – Nienawidzę cię, Joshua Lynch… ... Sea City. Wysoki, przystojny mężczyzna wyszedł z sali konferencyjnej, wyglądając dostojnie, ale nieco arogancko. Jego asystentka obok niego pochyliła się do przodu w panice. – Panie, dzwoniła pana żona. Coś się stało. Mężczyzna lekko zmarszczył brwi, a jego kroki nie zwolniły. – W jakie kłopoty znowu się wpakowała? – Pani… pani została wrzucona do morza przez ciężarówkę, a jej ciała nie znaleziono. Źrenice mężczyzny natychmiast się skurczyły. W tym momencie zadzwonił telefon Joshuy. Dzwonił szpital. – Panie Lynch, pana żona nie chciała, żebym panu o tym mówił, ale nadal uważam, że musi się pan przygotować. Pana żona jest w ciąży, w trzecim miesiącu… ... Sześć lat później. Na lotnisku w Banyan City wylądował międzynarodowy lot z Europy. Luna ciągnęła za sobą bagaż i przeszła kontrolę bezpieczeństwa. Sześć lat temu była Luną Gibson. Po tym, jak przeżyła wypadek, postanowiła posługiwać się po prostu imieniem Luna. Kasztanowe włosy beztrosko opadały na jej ramiona. Miała na sobie jasnoczerwoną koszulę i czarny trencz, co nadawało jej chłodny i tajemniczy wygląd. Za nią szło dwoje dzieci, chłopiec i dziewczynka, ubrani w te same płaszcze i ciągnący te same walizki. Oceniając tylko po wyglądzie, wydawało się, że mają nie więcej niż pięć lub sześć lat, ale aura, którą emanowali, była tak szlachetna, olśniewająca, a jednocześnie chłodna, że nikt nie odważył się do nich zbliżyć. – Luna! Anne Zimmer, która czekała przy wejściu, pospiesznie pomachała do niej na powitanie. – Tutaj! Anne Zimmer była znaną chirurg plastyczną w Banyan City. Pięć lat temu, kiedy studiowała w Europie, miała okazję uczestniczyć w operacji Luny. Stopniowo zbliżyły się do siebie i zostały najlepszymi przyjaciółkami. Ponieważ Luna wróciła do Banyan City, z radością ją gościła. Podeszła do niej i podekscytowana chwyciła bagaż w ręce Luny. – Dom jest już gotowy. Pojedziemy tam od razu! – Dziękuję. Luna lekko się uśmiechnęła i odwróciła się, by przedstawić dzieci za sobą: – Neil, Nellie, to jest wasza ciocia Anne. – Cześć, ciociu! Mała księżniczka Nellie słodko posłała Anne buziaka. – Proszę się nami zaopiekować! Zamiast tego Neil tylko spojrzał na nią kątem oka. – Ciociu Anne, nie masz chłopaka, prawda? Anne zawiesiła się. – Skąd wiesz? Młody chłopiec zacisnął usta, podszedł do przodu i wyrwał jej walizkę z rąk. W ten sposób ciągnął za sobą dwie walizki – jedną dużą i drugą znacznie mniejszą – i szedł naprzód. – Kobiety, które angażują się w zbyt ciężką pracę, będą miały trudności z zamążpójściem. Anne zaniemówiła. Mały łobuz! Luna nie miała innego wyjścia, jak załagodzić sytuację: – On po prostu ma problemy ze słowami, ale w głębi duszy jest miłym chłopcem. Po prostu martwi się, że będziesz wyczerpana. Anne zacisnęła usta. – To brzmi lepiej. Z tym założyła ramię na ramię Luny i zapytała: – Dlaczego nagle zdecydowałaś się wrócić? I przyprowadziłaś tylko Neila i Nellie. Gdzie jest Nigel?

Odkryj więcej niesamowitych treści