Tragedia dotknęła Natalie Smith prawie pięć lat temu, kiedy jej rodzina stanęła w obliczu poważnych wyzwań. Niegdyś szczęśliwe małżeństwo jej rodziców zakończyło się trudnym rozwodem, pozostawiając Natalie i jej bliskich w trudnych czasach. Brat Natalie również zachorował na poważną chorobę serca, co pogłębiło ich trudności. W desperackiej próbie uratowania życia brata, Natalie uciekła się do niekonwencjonalnych metod, w tym ryzykownego planu z udziałem nieznanego mężczyzny. Lata później Natalie wraca do ojczyzny z dwójką dzieci, zdeterminowana, by odbudować swoje życie. Wkrótce jednak staje w obliczu pytań dotyczących ojcostwa jej dzieci ze strony wpływowej osobistości w społeczności. Czy Natalie będzie kontynuować swoje oszustwo, czy też skonfrontuje się z prawdą i pójdzie naprzód?

Pierwszy Rozdział

Gdy Natalie Smith otworzyła oczy, była już trzecia nad ranem. Obok niej leżał mężczyzna. Odwrócony twarzą w drugą stronę, zdawał się spać głębokim snem. Wpatrując się w jego nagie plecy, przywołała w pamięci wydarzenia sprzed kilku godzin. Na samą myśl o tym, jak ubiegłej nocy wziął ją pięć razy, jej policzki zapłonęły jaskrawym rumieńcem wstydu. Skąd ten facet ma tyle siły? Uch... świetnie, teraz nawet chodzenie będzie sprawiać mi ból. Zsunęła się bezszelestnie z łóżka, z trudem znosząc przeszywający ciało ból. Zaciskając zęby, ubrała się i powoli ruszyła w stronę wyjścia z apartamentu prezydenckiego, zabierając ze sobą wszystkie swoje rzeczy. W chwili, gdy opuszczała pokój, jakaś postać zagrodziła jej drogę, zmuszając do zatrzymania się. – I jak poszło? Po wszystkim? To była jej przyrodnia siostra – Jasmine Smith. – Taa – odparła Natalie, kiwając głową. – Jesteś pewna, że nie widział twojej twarzy? – dopytywała nagląco Jasmine. W końcu mężczyzną w pokoju miał być główny sędzia Konkursu Mody – Sid Luft, człowiek po pięćdziesiątce. Wcześniej obiecał Jasmine, że zostanie zwyciężczynią konkursu, ale pod jednym warunkiem – musiała spędzić z nim jedną noc. Tak się złożyło, że Natalie akurat desperacko potrzebowała pieniędzy. Zawarła więc z Jasmine układ – zastąpi ją w zamian za milion. – Przyniosłaś pieniądze? – Natalie zignorowała pytanie siostry. Myślała teraz tylko o swoim bracie, który wciąż czekał na nią w szpitalu. Ten milion wystarczyłby na sfinansowanie operacji, której tak bardzo potrzebował. Usta Jasmine wykrzywiły się w uśmieszku, gdy wyjmowała z torebki kartę bankową. Podając ją Natalie, powiedziała z udawaną troską: – Mam nadzieję, że twój drogi braciszek wyjdzie z tego. Natalie przyjęła kartę, ledwie na nią zerkając, i schowała ją. Nie chcąc marnować ani słowa więcej na tę kobietę, odwróciła się i odeszła. Gdyby nie desperacka potrzeba opłacenia rachunków medycznych brata, nigdy nie rozważyłaby sprzedaży własnego ciała! Nigdy w życiu! Gdy Natalie zniknęła, Jasmine wślizgnęła się do ciemnego pokoju. Rozebrała się i wpełzła do łóżka, ostrożnie układając się obok śpiącego mężczyzny. Kiedy nastał świt, Jasmine zerknęła na leżącego obok niej człowieka. Widząc, że wciąż śpi, trąciła go lekko, celowo marudząc kokieteryjnym tonem: – Byłeś wczoraj w nocy taką bestią. Do teraz wszystko mnie boli... W słabo oświetlonym pokoju oczy mężczyzny otworzyły się szeroko na dźwięk jej głosu. Jego umysł wciąż był nieco zamglony od ilości alkoholu, którą wypił poprzedniego wieczoru. Mimo to mgliście pamiętał, że przygważdżał do łóżka jakąś kobietę. Ta kobieta pachniała cudownie – niemal odurzająco, a jej skóra była niesamowicie gładka i jędrna, niczym u niemowlęcia. Ale pośród tego wszystkiego, jej najlepszą cechą była jej „elastyczność”. – Poniosę odpowiedzialność za to, co zrobiłem. Głęboki tembr jego głosu rozbrzmiał w cichym pokoju, brzmiąc wyjątkowo przyjemnie. Zaraz, chwila... ten głos! Zauważając, że coś jest nie tak, Jasmine zerwała się do pozycji siedzącej i pospiesznie zapaliła lampkę nocną. Następnie odwróciła się, by spojrzeć na mężczyznę obok. Ku jej zaskoczeniu, widok, który ją powitał, to nie pomarszczona twarz starego Sida, lecz oblicze młodego i nadzwyczaj przystojnego mężczyzny! Choć była całkowicie oszołomiona tym odkryciem, rozpoznała tę twarz. To był nikt inny jak Shane Thompson – najbardziej wpływowy i potężny człowiek w J City! – W ramach rekompensaty za uratowanie mnie, dam ci wszystko, czego zapragniesz. – Podczas gdy Jasmine wciąż trawiła tożsamość mężczyzny przed nią, Shane zdążył już wstać z łóżka. Skierował się prosto do łazienki, by się przebrać. Kiedy wyszedł, jego wygląd był nienagannie schludny i czysty. Podszedł do Jasmine, która wciąż gapiła się na tego greckiego boga. Sięgając do marynarki, wyjął błyszczącą wizytówkę i wręczył jej. – Tutaj jest mój numer kontaktowy i adres. Dwa hipnotyzujące obsydiany lśniły jasnym blaskiem, spoglądając z wyrazistej twarzy. Jego ostry nos i gęste brwi jeszcze bardziej podkreślały oczy, a spojrzenie zdawało się zdolne w każdej chwili wyrwać duszę z ciała rozmówcy. Teraz miał obojętny wyraz twarzy, a marynarkę garnituru przewieszoną przez ramię. Biorąc gwałtowny wdech, Jasmine jedną ręką zacisnęła palce na pościeli, a drugą wyciągnęła po wizytówkę. Ale zanim zdążyła się odezwać, on już zniknął, niczym smuga dymu. Spojrzała na wizytówkę, a ekscytacja wezbrała w jej piersi jak fontanna. Nawet w najśmielszych snach nie przypuszczała, że Natalie będzie miała tyle szczęścia, by przespać się z niewłaściwym mężczyzną, czy w tym przypadku – z tym właściwym! To, co przyprawiało Jasmine o zawrót głowy, to fakt, jak wielkie miała szczęście, że Shane pomylił ją z tą, która z nim spała! I to wszystko dzięki Natalie! Zapomnij o wygraniu konkursu, całe J City będzie w przyszłości moje! Tymczasem w szpitalu. Młoda kobieta czekała z niepokojem przed salą operacyjną. Jej brwi były ściągnięte w wyrazie głębokiej troski, gdy przygryzała wargę i nerwowo skubała paznokcie. Co jakiś czas zerkała na wskaźnik nad drzwiami sali operacyjnej, szepcząc cichą modlitwę. Dobry Boże, proszę, pomóż Jaredowi z tego wyjść... ... Po czterech godzinach światło nad drzwiami w końcu zgasło, a lekarz, wciąż ubrany w strój chirurgiczny, wyszedł z sali. Gdy tylko młoda kobieta zobaczyła lekarza, rzuciła się do przodu i powiedziała: – Panie doktorze, jestem siostrą Jareda, Natalie. Jak on się czuje? – Dzięki niebiosom, operacja Jareda zakończyła się sukcesem. Teraz pozostaje mu tylko dużo odpoczywać, a wkrótce wróci do zdrowia. Na te słowa oczy Natalie zaczerwieniły się. Jej poświęcenie nie poszło na marne. Wszystko było tego warte, dopóki mogło uratować jej młodszego brata. Dla niego jestem gotowa zrobić wszystko...

Odkryj więcej niesamowitych treści