~ Seraphina ~
Alistair co chwilę brał głęboki wdech.
Wypił już drugą dolewkę herbaty, a mimo to wciąż się nie odzywał.
– Panie Davenport, jak długo zamierza pan to przeciągać? – zapytała Seraphina.
Alistair wpatrywał się w Seraphinę; jego brązowe oczy były poważne, jakby w milczeniu ją karcił. W końcu powiedział: – Matka Arabelli ją porzuciła.
– Już mi to pan mówił – przypomniała Seraphina.
Alista
















