~ Seraphina ~
W Vanguard Cybernetics, 11:00.
Seraphina ziewnęła, po czym pociągnęła łyk kawy. Julian wszedł do jej gabinetu i powiedział: „Czy nie mówiłem ci, żebyś nie przychodziła do pracy? O szóstej rano byliśmy w samym środku strefy działań wojennych”.
Z ust Seraphiny wyrwał się cichy śmiech, gdy spojrzała na przyjaciela. Odpowiedziała: „Przecież ty przyszedłeś”.
„Poza tym ostatnio za często m
















