~ Seraphina ~
Dziesięć minut.
Minęło dokładnie dziesięć minut, odkąd tam usiedli, i jedyne, co robili, to pili herbatę w milczeniu.
Cóż, Seraphina od czasu do czasu sprawdzała swoje transakcje, ale Alistair? Wpatrywał się gdzieś daleko za drzewa, w odległe światła i może w samo niebo.
„Jak idą sprawy z rozwodem?” To było jego pierwsze pytanie.
„To się dzieje” – odpowiedziała, zerkając na niego dys
















