~ Seraphina ~
– Przyjechał? – Seraphina w końcu wybuchnęła śmiechem. – To absurd. Jesteś w innym mieście. Zostań, gdzie jesteś.
Zamilkła i uśmiechnęła się. – Ale dziękuję za propozycję. Zapewniam cię, że dam sobie radę.
– Inni rozmawiali o Eleanor. Dowiedziałem się, że operacja pani Harrington zaplanowana jest na piątą po południu. Wiem, że pójdziesz. Ja też ją odwiedzę. Moja matka nalegała na poż
















