Policja przyjechała szybko.
Kiedy otworzyłam drzwi, korytarz na zewnątrz był upiornie spokojny, jakby chaos poprzedniej nocy był jedynie halucynacją. Na drzwiach nie było nawet śladu otarcia, nie mówiąc już o odciskach stóp.
To było tak, jakby to wszystko nigdy się nie wydarzyło.
Policjant, mężczyzna w średnim wieku z starannie przystrzyżonym wąsem, wręczył mi wizytówkę ze swoim numerem. - Proszę




