[ Elara ]
Rysuję idealne krzywizny na jego klatce piersiowej opuszkami palców, muskając je krawędzią paznokci, by mógł poczuć mrowienie tak jak ja. Jego oczy powoli się zamykają, a oddech staje się urywany w miarę, jak moje dłonie wędrują na południe. Bawię się węzłem ręcznika, który zwisa niebezpiecznie nisko na jego biodrach.
Wiem, że to ryzykowna gra, ale przekroczyłam już pierwszy etap. Na moj
















