Jeden owocowy drink. Jedna zamglona noc. Jeden koszmar na jawie. Elowen Vance nigdy nie spodziewała się, że obudzi się w łóżku z Julianem Sterlingiem – zimnokrwistym miliarderem i narzeczonym jej własnej przyrodniej siostry. Wyklęta przez rodzinę jako „dziwka” i porzucona przez chłopaka, Elowen staje przed okrutnym wyborem: poślubić mężczyznę, który nią gardzi, aby ratować wart miliardy kontrakt, albo wylądować na bruku. Julian jest przekonany, że Elowen to wyrachowana żmija, która odurzyła go narkotykami, by ukraść życie swojej siostry. Narzuca jej dwuletni kontrakt małżeński, traktując ją za zamkniętymi drzwiami jak ducha, podczas gdy przed mediami odgrywa rolę idealnego męża. Jednak gdy Elowen wykorzystuje swój geniusz projektantki mody, by zbudować własne imperium, lód wokół serca Juliana zaczyna pękać. Kiedy na jaw wychodzi mroczny spisek, Julian uświadamia sobie, że popełnił życiowy błąd. Pięć lat później Elowen powraca jako potęga w świecie mody – nie jest już tą samą dziewczyną, którą niegdyś dręczył. Czy Julian zdoła odzyskać kobietę, którą sam złamał, czy może „Niewłaściwa Siostra” odnalazła już właściwą drogę bez niego?

Pierwszy Rozdział

Nie pamiętałam, bym poprzedniej nocy piła na umór. To był tylko jeden drink. Jak jeden owocowy koktajl mógł doprowadzić do tak rozsadzającego bólu głowy? Biorę głęboki oddech i obracam się na prawy bok na miękkim łóżku, by nagle na coś trafić. Nie, na kogoś! Jedyne, co udało mi się zapamiętać z wczorajszego wieczoru, to obecność na urodzinach Juliana. Był narzeczonym mojej przyrodniej siostry. To było ogromne przyjęcie, na którym pojawiło się mnóstwo gości. Z kim w końcu wyszłam? Moje serce zaczęło bić jak szalone, bo do głowy nie przychodziły żadne wspomnienia z minionej nocy. Spojrzałam w dół i zobaczyłam, że jestem całkowicie naga. Cholera! Kim był ten obcy człowiek, z którym spałam? Szybko usiadłam na łóżku, zasłaniając ciało prześcieradłem. Tonęłam we wstydzie. Nigdy nie byłam dziewczyną, która upija się i sypia z nieznajomymi. Nieznajomy obok mnie jęknął i poruszył się lekko. Chciałam, żeby się odwrócił. Ciekawość brała górę. Musiałam zobaczyć jego twarz. Moje oczy były w niego wpatrzone, niezdolne do ruchu, podczas gdy w głowie kłębiły mi się miliony pytań. Czekałam, aż się odwróci, a kiedy to zrobił, chciałam zapaść się pod ziemię. Moje oczy rozszerzyły się, a usta otworzyły z szoku. Jak, u licha, wylądowaliśmy razem w łóżku? Ze wszystkich osób na przyjęciu musiałam znaleźć się w pościeli właśnie z Julianem. To był absolutny koszmar. Nigdy nie chciałam zdradzić Blanki. Bez względu na to, jak bardzo się różniłyśmy, nigdy nie pomyślałabym o zrobieniu czegoś tak strasznego. Ojciec mnie zabije, a macocha dopilnuje, bym zginęła powolną i bolesną śmiercią. — Co jest, do cholery!? — głos Juliana wyrwał mnie z zamyślenia. Na jego twarzy malował się czysty szok. Całkiem zrozumiałe. Byłam w tym samym stanie. — Jak myśmy się tu znaleźli? — zapytał. — Nie wiem. Nic nie wiem. Dopiero co się obudziłam i nic nie pamiętam z zeszłej nocy — odpowiedziałam, masując skronie, bo ból głowy nasilał się z każdym wypowiedzianym słowem. — Nawet nie pamiętam, żebym z tobą wczoraj rozmawiał! — syknął. — Ja też nie! Myślisz, że jestem zachwycona tą sytuacją? — odparowałam. Ja i Julian nie darzyliśmy się sympatią, zupełnie tak samo, jak Blanka nie znosiła mnie. — Przespaliśmy się ze sobą, Elowen! Czy ty zdajesz sobie sprawę, w jakim bagnie tkwimy? Za trzy miesiące mam się żenić z twoją siostrą. Właśnie zrujnowałaś mi życie! — Chciałam go poprawić i powiedzieć, że Blanka nigdy nie była dla mnie siostrą. Była jedynie przyrodnią siostrą, ale to nie był czas na takie rozmowy. Miałam inne zmartwienia, na przykład to, że zachowywał się tak, jakbym to ja go zwabiła do łóżka. — A moje życie nie jest zrujnowane? Myślisz, że to ukartowałam czy co? Mam chłopaka, którego kocham, a kiedy się o tym dowie, zostawi mnie. — Byłam oszołomiona i przerażona. Nie chciałam, żeby Chester mnie rzucił, ale sytuacja była tragiczna i nic nie mogło go przekonać o mojej niewinności. — O, po tobie mógłbym się tego spodziewać — zaśmiał się sarkastycznie, sprawiając, że zmarszczyłam brwi. Co on, do cholery, miał na myśli? — Co to ma niby znaczyć? — Sięgnęłam po swoje ubrania rozrzucone obok łóżka i próbowałam się ubrać pod przykryciem. Może i widział mnie nagą w nocy, ale nie pamiętałam nawet wejścia z nim do tego pokoju. Z jakiegoś powodu, którego nie znałam, Julian i ja nigdy za sobą nie przepadaliśmy. Nie pamiętałam przyczyny tej narastającej nienawiści, ale szczerze mówiąc, on mnie nie obchodził. To nie tak, że musiałam być dla niego miła. Był tylko narzeczonym mojej przyrodniej siostry, z którą też nie byłam blisko. — Naprawdę nie mam na to czasu! — Wypadł w stronę drzwi, zapinając koszulę, a ja pobiegłam za nim, próbując wciągnąć buty. — Musimy porozmawiać o tym bałaganie. Nie możesz tak po prostu wyjść! — fuknęłam na niego, gdy wychodził z pokoju, i ruszyłam za nim. Serce podeszło mi do gardła, gdy tylko wyszłam na korytarz, ponieważ stała tam osoba, której widzieć chciałam najmniej na świecie. Mój chłopak. Jego oczy były szeroko otwarte z szoku, a ja byłam pewna, że moja twarz stała się jeszcze bledsza niż zwykle. — Co ty, do cholery, robiłaś w pokoju Juliana, Elowen? Przełknęłam ślinę w momencie, gdy mój wzrok spoczął na Chesterze. Jak miałam mu wyjaśnić tę sytuację? — Chester, daj mi to wyjaśnić — wymamrotałam, a serce łomotało mi w piersi. — Co się właściwie stało, Elowen? — Chester przyparł mnie do ściany, a ja musiałam wstrzymać oddech. Nie wiedziałam, czego się po nim spodziewać. — Ja... obudziłam się w łóżku z J-Julianem — wyszeptałam. — Co, do kurwy nędzy!? — wzdrygnęłam się, gdy podniósł głos. — Dobra, odsuń się od niej. — Julian zaskoczył mnie, odpychając Chestera ode mnie. — Oczywiście, będziesz bronił swojej dziwki! — wrzasnął do Juliana. Nie byłam niczyją dziwką. Chester był moim pierwszym, a miałam dopiero dwadzieścia dwa lata. Zawsze byłam mu wierna. — Ona nie jest moją dziwką. Mówimy ci, że nie wiemy, co się stało — syknął Julian, stając przed Chesterem. Moje ciało już lekko drżało. — Ona zupełnie mnie nie obchodzi. — Co tu się dzieje? — Spojrzałam w górę i zobaczyłam Blankę wraz z tatą i Margot, jego żoną. To zaraz miało się stać o wiele gorsze. — Wejdźmy do pokoju, zanim ktoś wezwie ochronę — powiedział tata, otwierając drzwi do swojego apartamentu, a my wszyscy weszliśmy za nim. — Mówcie — rozkazał, gdy tylko zamknął drzwi. — Twoja córka spała z narzeczonym swojej siostry. — Blanka głośno wciągnęła powietrze, słysząc słowa Chestera. — Blanko, kochanie, to nie tak, jak wygląda! — szybko powiedział Julian, podchodząc do narzeczonej. Oczy Blanki ciskały we mnie gromy nienawiści. — Jak mogłaś mi to zrobić? — zakwiliła, przez chwilę wpatrując się w narzeczonego z cierpieniem w oczach, po czym jej wzrok spoczął na mnie. To spojrzenie było inne. Gdyby wzrok mógł zabijać, byłabym martwa. Nagle rzuciła się na mnie, zaczęła targać mnie za włosy i okładać po twarzy. — Blanko, przestań! Ona nie jest tego warta! — Julian odciągnął ją ode mnie, ale oczywiście musiał dorzucić obelgę. Dlaczego zrzucał to wszystko na mnie? Wiedziałam, że szanse są po jego stronie, nie mojej, ale nie zamierzałam pozwolić mu obarczyć mnie całą winą. Ani razu w życiu nie spojrzałam na niego w sposób romantyczny. W żaden sposób mnie nie pociągał. — To pieprzona szmata! Pukanie do drzwi przerwało nam, a Margot poszła otworzyć. — Co tu się wyrabia? — zapytała Rosa, mama Juliana, z wyraźnym niepokojem w głosie. Chciałam się tylko schować. Nikt nie uwierzy, że nie miałam z tym nic wspólnego. Część mnie nawet nie wierzyła w moją całkowitą niewinność. Moja pamięć była mglista i nie wiedziałam, jak się bronić. Miałam wrażenie, że podano mi narkotyki, ale kto by mi uwierzył? Kto wybrałby mnie zamiast Blanki? Była przecież ulubienicą taty. Mój wzrok padł na ojca, który patrzył na mnie z obrzydzeniem, mówiąc: — Coś ty narobiła, Elowen? — Nic! — krzyknęłam. — Niczego nie zrobiłam. Obudziłam się w łóżku z Julianem, ale nic nie pamiętam, on zresztą też nie. Nie pamiętam, bym kładła się z nim do łóżka zeszłej nocy. Nie wiem, co się stało! — Naprawdę spodziewałaś się, że taki porządny człowiek jak on będzie z kimś, kto zdradza? — Nawet mój własny ojciec wierzył, że byłabym zdolna do zdrady. Nie znał mnie nawet na tyle dobrze, by oskarżać mnie o coś takiego, ale oczywiście zawsze wybrałby Blankę zamiast mnie. Straciłam mamę, gdy miałam zaledwie dziesięć lat. Była dla mnie wszystkim i moją największą wspólniczką. Kiedy odeszła, zabrała ze sobą cząstkę mnie i od tamtej pory nigdy nie czułam się kompletna. W moim sercu była dziura, która krwawiła od dwunastu lat, tęskniąc za nią. Mój tata zawsze był obecny w moim życiu, ale po prostu... był. Obecny, a jednak nieobecny. Nigdy nie poświęcał mi uwagi, gdy byłam mała, zawsze zostawiając mnie pod opieką mamy. Kiedy zmarła, wynajął mi nianię. Myślał, że niczego nie będę potrzebować, jeśli zapewni mi jedzenie, ubrania i kieszonkowe. Nigdy nie zaznałam od niego troski ani miłości. Zawsze myślałam, że po prostu nie jest wylewny, ale myliłam się. Dla Blanki był czuły, zawsze traktował ją jak księżniczkę, a o mnie... po prostu zapominano. Nie rozumiałam, dlaczego mi to robił, a duma powstrzymywała mnie przed pytaniem. Nigdy nie zamierzałam prosić o miłość. W głębi duszy wiedziałam, że nie jestem złym człowiekiem i zasługuję na to, by być kochaną. Ale w tamtym momencie potrzebowałam, by ktoś stanął po mojej stronie. Potrzebowałam, by ktoś uwierzył, że nic nie zrobiłam. Potrzebowałam mamy. — Dość tego wszystkiego. Wymeldujmy się i dokończmy rozmowę w domu — wtrącił się ojciec Juliana. — Julian i Elowen, pojedziecie do laboratorium na testy na obecność narkotyków. Skinęłam szybko głową. Musiałam udowodnić, że byłam pod wpływem środków odurzających.

Odkryj więcej niesamowitych treści