{Perspektywa Callana}
Kolacja w stadzie Alondra minęła bez większych zakłóceń, a jednocześnie była dość krępująca. Sama liczba samic bez partnera w tym stadzie była wręcz niepokojąca; Zander i ja byliśmy bezczelnie rozbierani wzrokiem przez wiele z nich. Choć mój znak był wyraźnie widoczny, te kobiety nie wiedziały, kiedy odpuścić. Zander miał jeszcze gorzej, jako że techniczni
















