– Wygląda na to, że twój „Tony” polubił Ginger – skomentował pewnego dnia Cameron podczas przerwy na wodę. Bailey poczuła ucisk w sercu, wiedząc już, do czego pije Cameron. Powiodła wzrokiem tam, gdzie stali Rex i Ginger, z dala od innych, rozmawiając cicho. Mówił jej coś, co sprawiało, że się śmiała. Bailey oderwała wzrok. Powstrzymała się od warknięcia, że to nie jest jej „Tony”.
– Ta suka. Bier
















