Bailey miała dzień wolny od pracy przy budowie, który zamierzała wykorzystać na znalezienie chwili tylko dla siebie. Ponieważ domy powoli nabierały kształtów, członkowie jej stada planowali już, do których domów chcą się wprowadzić i układali sobie przyszłość w miasteczku.
To jedynie przypominało Bailey o tym, czego nie miała. Nie dane jej było wybierać domu wspólnie z rodzicami i nie mogła zacząć
















