Krzycz dla mnie

Krzycz dla mnie

Autor: Vivian_G

Rozdział 4
Autor: Vivian_G
13 paź 2025
Ben spogląda na mnie, a ja nie potrafię odgadnąć, co myśli, ale Steph od razu się ożywia. – O, to byłoby idealne, gdyby Nora mogła to wynająć. Wiem, że nie jest studentką, ale to i tak mogłoby się udać. Czy masz już kogoś zainteresowanego? Właściwie odebrałam kilka telefonów od studentów, ale szybko odpowiadam: „Nie” i dodaję: „Ale jestem pewna, że będzie duże zainteresowanie, ponieważ jest tak blisko kampusu”. – To byłoby idealne, mamo – zgadza się Nora. – I mogłabym jeździć rowerem na zajęcia, zamiast marnować pieniądze na benzynę. – To prawda, kochanie – przytakuje Steph. – Ale płaciłaby czynsz, który byłby o wiele wyższy niż to, co wydawałaby na benzynę – wtrąca w końcu Ben. Widzę, jak twarz Nory rzednie, i nienawidzę tego. Odwracam się do Bena. – Wiesz co, a może zrobimy darmowy 30-dniowy okres próbny? Nie straci żadnych pieniędzy, a ty zobaczysz, co o tym myślisz. Biorę kolejny łyk i czekam, aż coś powie. Widzę po tym, jak gładzi się po brodzie, że nie jest tym zachwycony, ale też nie potrafi wymyślić powodu, dla którego to nie może się wydarzyć. Nie ma mowy, żebym kiedykolwiek obciążyła ją czynszem, ale nie mogę mu tego powiedzieć, żeby nie wyglądało to naprawdę podejrzanie. Wyciągając rękę, żartobliwie klepię go w ramię i mówię: – Pomyśl tylko, w ten sposób ma gwarancję bezpieczeństwa, a ja nie pozwolę jej urządzać żadnych szalonych imprez. W końcu uśmiecha się. – To prawda – zgadza się. Spogląda na uśmiechniętą twarz Nory. – Czy tego chcesz? Ona klaszcze w dłonie i uśmiecha się jeszcze szerzej. – Tak! – Okej – śmieje się. – Spróbujmy więc z tym okresem próbnym. – Dzięki, tato! – woła, podbiegając, żeby go szybko uściskać, po czym pędzi w stronę schodów. – Idę się pakować! Steph śmieje się i podąża za nią, żeby jej pomóc, podczas gdy Ben i ja dopijamy nasze piwa. Dyskretnie mu się przyglądam, kiedy rozmawiamy, i wydaje się być w porządku z tym, co się dzieje. Oczywiście, gdyby miał pojęcie, jak bardzo chcę pieprzyć jego córkę, to przypuszczam, że nie byłby tak otwarty na to nowe rozwiązanie mieszkaniowe. Czuję ukłucie winy, ale przypominam sobie, że nic się między nami nie wydarzy. Potrafię się kontrolować, do cholery. Jestem dorosłym mężczyzną. Ben i ja szybko pomagamy, kiedy widzimy, jak Steph próbuje utrzymać w równowadze ogromną ilość toreb, schodząc po schodach. Ona śmieje się i podaje nam obojgu kilka z nich. – Czeka cię niemiłe przebudzenie, Ethan. Na górze jest jeszcze mnóstwo. Odkładam to, co trzymam i idę na górę, żeby pomóc Norze znieść resztę. Ponieważ drzwi są otwarte, nie zawracam sobie głowy pukaniem i wchodzę do środka, gdzie ukazuje mi się najpiękniejszy widok na nią pochyloną. Wkłada ubrania do torby, a jej spódniczka jest tak cholernie krótka, że widzę jej idealne pośladki, nagie dzięki różowym stringom, które ma na sobie. Wydaję cichy jęk, kiedy widzę mokrą plamę na jej cipce. Ona odwraca głowę i patrzy na mnie. Mam już przepraszać, ale ona tylko się uśmiecha i pochyla się trochę bardziej, drażniąc mnie jeszcze lepszym widokiem. Dałbym wszystko, żeby zobaczyć choć kawałek jej cipki. Wiem, że jest mokra. Bardzo mokra. Kiedy tylko słyszy kogoś na schodach, puszcza do mnie oczko i natychmiast podnosi się, tak że jest cała zakryta, gdy jej mama zagląda do pokoju. – Wszystko gotowe, kochanie? – Tak, mamo. To już ostatnie. Jestem zdumiony tym, jak spokojnie i niewinnie potrafi brzmieć, kiedy jeszcze kilka sekund temu pokazywała mi swoją cipkę i tyłek. Zaczynam myśleć, że wpakowałem się w to po uszy. Przez głowę przelatują mi wizje, jak drażni mnie w ten sposób 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, i mam ochotę skopać sobie tyłek za bycie takim głupim. Nora obdarza mnie anielskim uśmiechem i podaje mi jeszcze dwie torby. Poradzę sobie z tym, przypominam sobie. Nie ma mowy, żeby jakaś 18-latka mnie przechytrzyła. To jest absurdalne. Biorę torby i uciekam z jej pokoju, zanim zrobię coś naprawdę żenującego, jak zerwanie tych stringów i pochylenie jej na jej dziecięcym łóżku i pieprzenie jej bez opamiętania. Po tym, jak wszystko jest spakowane do jej samochodu, żegnamy się i wracamy do mojego miejsca, a raczej naszego miejsca, jak sądzę. Muszę przyznać, że podoba mi się to, jak to brzmi. Kiedy jesteśmy na głównej drodze, odwraca się do mnie i posyła mi szybki uśmiech. – Bardzo ci dziękuję, Ethan! To było niesamowite! Śmieję się z jej entuzjazmu. – Cieszę się, że się udało. – To niesprawiedliwe, że nie płacę czynszu. Mogę ci płacić i po prostu nie mówić o tym rodzicom. – Absolutnie nie – mówię. – Nie wezmę twoich pieniędzy. Kiedy zaczyna się ze mną kłócić, dodaję: – Nie znoszę zajmować się basenem. Jeśli chcesz przejąć ten obowiązek, to będziemy więcej niż kwita. – Mogę to zrobić – mówi z uśmiechem. Po powrocie do domu pomagam jej rozładować jej ogromną ilość toreb i zanoszę je do tego, co jest teraz jej pokojem. – Dobrze, to zostawię cię z tym – mówię. – Daj mi znać, jeśli będziesz czegoś potrzebować. Obdarza mnie szerokim uśmiechem, zanim zaczyna się rozpakowywać. Boże, ona jest taka wspaniała. Wracam do swojego pokoju, myśląc o żywym błękicie jej oczu i o tym, jak zawsze rozświetlają się jej uśmiechem. Nie mogę też przestać myśleć o tym, co jest pod tą jej krótką spódniczką. Z jękiem zbieram wszystkie swoje brudne ubrania do kosza i wracam korytarzem. – O, czekaj, robisz pranie? Zatrzymuję się i odwracam w stronę Nory. Stoi w drzwiach, wyglądając seksownie jak cholera ze swoimi jędrnymi cyckami i twardymi sutkami. Jej stopy są teraz nagie i zauważam, że jej palce są pomalowane na dziewczęcy róż. – Mogę coś dorzucić? – Wpatruje się we mnie z żarem, który zaczynam łatwo rozpoznawać. Wiem, że coś knuje. Tylko nie mam pojęcia co to może być. – Jasne – mówię, spodziewając się, że pobiegnie z powrotem i weźmie kilka koszulek czy coś, ale to, co robi dalej, sprawia, że opada mi szczęka. Z figlarnym uśmiechem wsuwa ręce pod spódniczkę i powoli zsuwa swoje różowe stringi. Rzucając je na moją stertę, mówi szybko: – Dzięki, Ethan – i wraca do swojego pokoju. Jestem tak oszołomiony, że nie mogę nic powiedzieć. Spoglądam na jej stringi i prawie upuszczam kosz, kiedy widzę, jak bardzo są mokre. Mój kutas zaraz eksploduje i jedyne o czym mogę myśleć, to o tym, żeby zanurzyć twarz w jej zapachu. Jakoś udaje mi się dotrzeć do pralni. Wszystko, co muszę zrobić, to opróżnić kosz do pralki i ją włączyć. Nie muszę nawet tego dotykać, przypominam sobie. Mam właśnie to zrobić, ale w ostatniej chwili chwytam jej stringi, ratując je przed pralką i przykładam je do twarzy. Gdy tylko poczuję jej zapach, jestem stracony. Całe moje ciało na to reaguje i nawet nie dając sobie szansy na zastanowienie się, wracam do swojego pokoju i zamykam drzwi. Mój kutas jest na wierzchu w ciągu kilku sekund i walę konia szybko i mocno, podczas gdy nadal wdycham niesamowity zapach jej małej cipki. Przypominam sobie, jak na mnie patrzyła i wyobrażam sobie to samo spojrzenie na jej twarzy, kiedy patrzy na mnie przez ramię, podczas gdy ja wbijam swojego kutasa w nią. Myślę o zanurzeniu twarzy w jej słodkiej cipce, podczas gdy ona bawi się swoimi cyckami. Kiedy czuję, że moje ciało zaczyna się napinać, myślę o tym, jak dobrze jej cipka czułaby się wokół mojego kutasa, kiedy napełniam ją moim nasieniem, zawłaszczając każdy cal tego ciasnego, idealnego ciała. Staram się być cicho, ale jęk wydobywa się ze mnie, kiedy myślę o pieprzeniu Nory z moimi rękami owiniętymi wokół jej spuchniętego, ciężarnego brzucha. Siła mojego orgazmu zaskakuje mnie cholernie. To nie pierwszy raz, kiedy waliłem konia, myśląc o niej, ale fantazje stają się coraz bardziej żywe i coraz trudniej mi się od niej trzymać z daleka. Ściskając jej majtki w dłoni, wsuwam swojego kutasa z powrotem do spodni i zastanawiam się, co do cholery zamierzam zrobić. Nie mam dużo czasu na zastanowienie się, zanim rozlega się ciche pukanie do moich drzwi.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 – Krzycz dla mnie | Czytaj powieści online na beletrystyka