Mrużę oczy, patrząc na niego, i postanawiam być pyskata. „Ledwo, kochanie. Może nie postarałeś się pod prysznicem tak bardzo, jak ci się wydaje” — odsyłam wiadomość, trzepocząc rzęsami.
Słyszę, jak warczy w mojej głowie: „Rób tak dalej, mała mate, a jutro nie będziesz mogła chodzić, kiedy z tobą skończę”.
Czuję, jak znów robię się mokra, a on patrzy na mnie z uśmieszkiem, wyraźnie czując moje podn
















