Si widzi mnie i szeroko się uśmiecha. — Luno, przyszłaś na sparing?
— Przyszłam sprawdzić twoją formę, Beto — mówię, uśmiechając się do niego.
Czuję go, zanim go widzę. Odwracam się w stronę mojego mate. — Skarbie? — mówię, unosząc brew.
— Pomyślałem, że przyjdę zobaczyć, jak moja Luna kopie tyłek mojemu becie — mówi, obejmując mnie ramieniem w pasie i przyciągając do bardzo głębokiego i przyjemne
















