Gruba i brzydka Nora Smith jest pośmiewiskiem miasteczka, gdy jej narzeczony zrywa zaręczyny. Mówi: "Widok twojej gigantycznej twarzy i ud jak piorun obrzydza mnie! Nie nękaj mnie więcej!" "Co za idiota" – prycha Nora i odwraca się, a jej usta wykrzywiają się w uśmiechu. Później, gdy Nora z sukcesem schudnie, powraca jako oszałamiająca piękność. Jej były narzeczony przychodzi do niej z kwiatami i błaga: "Myliłem się, Noro. Zrobię wszystko, bylebyś do mnie wróciła." Nora opiera brodę na dłoniach i uśmiecha się, odpowiadając: "Prawdziwi mężczyźni nie rozpamiętują przeszłości." Rozzłoszczony mówi: "Jesteś tylko tępą babą obarczoną bagażem, którego się pozbyłem, Noro. Nikt cię nie zechce oprócz mnie!" Ale potem… Młody i popularny piosenkarz pisze na Twitterze: "Nora Smith jest moją boginią!" Światowej sławy chirurg pyta: "Czy jesteś dziś wieczorem wolna, Noro?" Nawet bogaty i wpływowy ważniak, którego wszyscy się boją, wychodzi na przód i mówi: "Sam mogę zadbać o moją żonę i dzieci, dziękuję bardzo."

Pierwszy Rozdział

1: Powrót z kontratakiem 1: Powrót z kontratakiem "Panno Smith, jest pani w ciąży." Słowa lekarza uderzyły jak grom z jasnego nieba, sprawiając, że zaspane oczy Nory Smith nagle się rozszerzyły. "... Co?" Jak to możliwe?! Chociaż miała dziewiętnaście lat, nigdy nie była blisko z żadnym mężczyzną! Jednak lekarz wręczył jej raport medyczny. "Jest pani już w czwartym miesiącu ciąży. Pani stan zdrowia nie jest dobry, więc nie będzie możliwe chirurgiczne wywołanie porodu. Może pani jedynie urodzić dziecko." Nora wróciła do domu w oszołomieniu. Po tym, jak ojciec Nory surowo ją zbeształ, przeszukał nagrania z kamer monitoringu, tylko po to, by odkryć, że cztery miesiące temu rzeczywiście przebywała posłusznie w domu z powodu złego stanu zdrowia i w ogóle nie wychodziła! Jednak osoby z zewnątrz w to nie wierzyły. Wszyscy potajemnie ją wyśmiewali: "Brzuch ma już taki duży, a ona wciąż się tłumaczy i mówi, że nie zboczyła z jakimś mężczyzną. Grayowie są tacy żałośni. Dlaczego mają być zaręczeni z taką osobą?!" "Ona od początku jest gruba i brzydka, a jej pochodzenie rodzinne też nie jest zbyt dobre. To było błogosławieństwo na kilka żyć, że mogła wspiąć się po szczeblach drabiny społecznej dzięki znajomości z Grayami. Teraz, gdy zaszła w ciążę przed ślubem, z pewnością Grayowie zerwą zaręczyny, prawda?" Wśród wszystkich spekulacji Anthony Gray złożył wizytę Smithom. W tym czasie brzuch Nory był już mocno zaokrąglony. W ósmym miesiącu ciąży jej brzuch był na tyle duży, że zakrywał palce u stóp. W gabinecie ojciec Nory z ostrożnością zapytał: "Anthony, czy myślisz o zerwaniu zaręczyn?" Anthony udzielił niespodziewanej odpowiedzi: "...Nie, mój dziadek się nie zgadza!" Grayowie byli bogatą i wpływową rodziną z najwyższej półki, podczas gdy oni, Smithowie, byli tylko klasą średnią. Nawet gdyby skorzystali z okazji, by zerwać zaręczyny, nikt nie mógłby krytykować za to Grayów. Skoro nie chcą zerwać zaręczyn, to czego chcą? Im więcej Anthony o tym myślał, tym bardziej się złościł. Zdenerwowany zaklął: "Widok jej świńskiej twarzy obrzydzał mnie od samego początku, a teraz jeszcze jest w ciąży z dzieckiem jakiegoś faceta. Dlaczego ja mam być bohaterem, który weźmie na siebie odpowiedzialność?" Ojciec Nory natychmiast powiedział: "Nie martw się, Anthony. Odeślę dziecko zaraz po tym, jak ona urodzi!" Nora, która przez cały ten czas milczała, nagle podniosła głowę. "Nie." W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeszła od wahania do zagubienia, a następnie do stanu niechętnego akceptowania rzeczywistości. Z każdym dniem coraz wyraźniej czuła bicie serca swojego dziecka i już dawno się z nim związała. Dziecko było niewinne. Nie wolno im go porzucić. Chciała unieważnienia! Ale właśnie w tym momencie nagle poczuła fale bólu i konwulsji w brzuchu. To... Zaraz zacznie rodzić!! — Pięć lat później. "Mamo, obudź się. Samolot kołuje." Rześki głos sprawił, że Nora otworzyła oczy, po czym natychmiast zobaczyła delikatną, uroczą i młodą twarz. Duże, winogronowe oczy Cherry Smith mrugały, a ona oparła podbródek na dłoniach. "Mamo, czy tym razem wróciliśmy do Stanów, żeby poszukać taty?" Nora przeciągnęła się i leniwie usiadła na wygodnym fotelu w klasie biznes. Powiedziała lekko: "Nie masz ojca." Cherry westchnęła jak dorosła. "Nie mam już trzech lat. Nie uwierzę w twoje bzdury. Nie mam ojca? Przecież nie mogłam po prostu wyskoczyć ze skały, prawda?" "..." Nora nie odpowiedziała, związała włosy do ramion. Jej jasna skóra i ostry, zadarty nos, w połączeniu z jej różanymi ustami i zgrabną sylwetką, czyniły ją pięknym widokiem w samolocie. Cherry kontynuowała niezadowolona mamrotanie: "Jeśli nie po to, żeby poszukać taty, to czy po to, żeby znaleźć mojego starszego brata?" Starszy brat... Chłodny błysk przemknął przez spuszczone, migdałowe oczy Nory. Tamtego roku urodziła bliźnięta – chłopca i dziewczynkę. Jednak ojciec Nory zlekceważył jej życzenia i siłą porzucił dwoje dzieci. Zeszła z łóżka porodowego i walczyła ze wszystkich sił. Mimo to udało jej się uratować tylko Cherry. Potem jej stan stał się krytyczny. Gdyby jej ciotka nie wróciła na czas i nie zabrała jej za granicę na rekonwalescencję, prawdopodobnie przestałaby istnieć na świecie. Minęło pięć lat, zanim w końcu doszła do siebie. Jej otyłość, spowodowana błędnym stosowaniem hormonów w dzieciństwie, również została w końcu wyleczona. Na pozór jej powrót do Stanów tym razem był spowodowany tym, że Grayowie w końcu zgodzili się odwołać zaręczyny, więc przyjechała, aby załatwić sprawy. Jednak najważniejsze było tak naprawdę kontynuowanie poszukiwań jej dziecka. Pół godziny później samolot całkowicie się zatrzymał. Nora pozwoliła Cherry usiąść na walizce. Następnie szła, pchając walizkę do przodu. Gdy tylko włączyła telefon, odebrała połączenie. Po drugiej stronie linii rozległ się frywolny, ale żywy głos. "Anti, musisz uważać!" Nora zapytała obojętnie: "Dlaczego?" "Justin Hunt, głowa rodziny numer jeden w Stanach, zbiera obecnie twoje dane osobowe z całego świata. Prawdopodobnie nie odpuści tym razem, dopóki cię nie znajdzie!" Głos brzmiał trochę tak, jakby jego właściciel triumfował. Nora powiedziała: "...Och." "Anti, wcześniej byłaś za granicą i nie przebywałaś na jego terytorium, więc mogłaś tego doskonale uniknąć. Ale teraz, kiedy wróciłaś, nie będziesz mogła już uciec! Jako najbardziej prestiżowy chirurg, czy nie możesz po prostu wyleczyć choroby jego babci? "Słyszałem, że Justin Hunt jest bardzo hojny, a nawet jest tak przystojnym mężczyzną, że trudno o takiego drugiego. Może nawet rozwiniecie romans, który poruszy do łez i pieśni!" Nora leniwie ziewnęła. Rodzina numer jeden była dużą rodziną z dużym biznesem. Relacje międzyludzkie w niej były skomplikowane. Leczenie choroby kogoś stamtąd może nawet skończyć się wplątaniem w walkę o władzę i spadek. Dlaczego miałaby angażować się w otwarte i tajne walki tak wysokiej klasy bogaczy i wpływowych? Wróciła do Stanów, żeby poszukać syna. Nie wolno jej powodować żadnych komplikacji. Zbliżając się do wyjścia, Nora nagle zauważyła znajomą postać w hali przylotów przed sobą. Odpowiedziała od niechcenia: "Nie mam tyle szczęścia, żeby cieszyć się takim pięknem." Po rozłączeniu wrzuciła telefon do kieszeni i spuściła chłodno wzrok. Nie spodziewała się tak szybko zobaczyć starego znajomego. Mężczyzna stał w widocznym miejscu przy wyjściu z lotniska. Miał na sobie garnitur i wyglądał całkiem radośnie i pogodnie. Wyglądał trochę bardziej dojrzale niż pięć lat temu – okazał się jej narzeczonym, Anthonym Grayem. Z tabliczką w ręku stał tam niecierpliwie i narzekał: "Kiedy do cholery wyjdzie ta cholerna grubaska?" Za nim jego kamerdyner powiedział: "Panie Gray, proszę o cierpliwość. Stary pan specjalnie pana poinstruował, aby powstrzymał się pan od robienia zbyt brzydkich rzeczy, nawet jeśli odwołuje pan zaręczyny." Anthony zmarszczył brwi. Wyglądał trochę zirytowany. "Cierpliwość? Czy to nie bardziej obrzydzenie? Wcześniej była taka gruba; i na pewno jest jeszcze grubsza po porodzie. Prawdopodobnie jeszcze bardziej chce uratować zaręczyny, prawda? Dlaczego mam takiego pecha, że zadaję się z kimś takim?!" Jego słowa dotarły do uszu Nory, ale nawet nie mrugnęła okiem. W ciągu ostatnich pięciu lat wielokrotnie wspominała o swoim pragnieniu zerwania zaręczyn. Jednak ani Smithowie, ani Grayowie się na to nie zgodzili. Kto właściwie z kim się zadaje? Nie chciała zwracać uwagi na tego mężczyznę i zamierzała natychmiast wyjechać z Cherry. Po ponarzekaniu Anthony odwrócił się – i jego oczy rozbłysły! Piękna kobieta, która jako pierwsza wyszła z lotniska, była olśniewająca i niewiarygodnie oszałamiająca. Wyglądało na to, że całe lotnisko rozjaśniło się o kilka stopni, gdy tylko się pojawiła. Widząc, że kobieta zbliża się coraz bardziej, Anthony wyprostował się i poprawił swój luksusowy garnitur. Następnie uśmiechnął się i zapytał pewnie: "Cześć piękna, czy mogę zapytać o twoje imię?" Był dokładnym obrazem samca pawia z rozłożonym trenem. Nora zatrzymała się i spojrzała na niego chłodno. "Nora. Smith."