Punkt widzenia Kaleba
Wróciłem na kanapę, opadłem na nią i przeczesałem włosy obiema dłońmi.
Moja głowa wirowała.
A więc tak to wyglądało.
Najpierw przyszedł David, potem jego ojciec, może jutro pojawiłaby się Bailey.
Po prostu nie zamierzali przestać.
Chcieli, żebym wrócił, przebaczył im, uśmiechał się i udawał, że ostatnie sześć lat nigdy się nie wydarzyło.
Ale jak mógłbym?
Nie przeżyli tego, co
















