Drugiego ranka Adrien obudził się, zwabiony zapachem jedzenia. Po raz pierwszy ktoś przygotował dla niego śniadanie.
– Panie Higgins, śniadanie gotowe. Jaxton przygotował mleko i naleśniki – powiedziała Sylvia, trzymając talerze.
– Wy już jedliście? – zapytał Adrien, spoglądając na zegarek. Było prawie dziewiąta, a za pół godziny otwiera się giełda.
– Panie Higgins, my już zjedliśmy. Każdy z nas m
















