Wyglądało na to, że szczęście jej sprzyja i deszcz wcale nie zaczął padać. Zanim przebrała się w legginsy i workowaty sweter, niebo wciąż było szare, ale miasto pozostało suche.
Aria poczekała, aż Callum skończy ostatnią rozmowę telefoniczną, a potem zeszła z nim do garażu podziemnego. Bennett wpuścił ich oboje na tylne siedzenie, a podróż na lotnisko upłynęła głównie w komfortowej ciszy.
Kilka ra
















