Kolacja była przyjemna, zaskakująco przyjemna. Ari złapała się na tym, że dużo opowiada o swoim ojcu, i serce jej rosnąło, gdy słyszała, jak bardzo Callum lubił spędzać z nim czas. Próbowała go skłonić, by przyznał się, jaką obietnicę złożył jej tacie, ale wciąż odmawiał.
Pod koniec posiłku czuła ciepło i większą swobodę w obecności Calluma niż przez ostatnie tygodnie. Łatwo było z nim przebywać,
















