AELIANA
Obudził mnie krzyk. – Wuju! Wuju, nie możesz wejść! Aeliana nie jest ubrana!
Sloane?
Zerwałam się, jęcząc z powodu pulsującego bólu w głowie.
– Bogini... Dlaczego się drzesz? – wyjęczałam.
– Dobra, ale chcę z nią rozmawiać, jak tylko się ubierze – warknął tata do Sloane, po czym drzwi zatrzasnęły się z hukiem. Sloane zamknęła je na klucz i zmroziła mnie wzrokiem.
– Aeliana! – syknęła.
– Co
















