VOKTOR
Powoli pomogłem jej stanąć prosto. Jej ciało przy moim, te eksplodujące iskry, które przeze mnie przepływały, były pieprzonym ideałem. Nie mogłem jej puścić… nie chciałem… Moje postanowienie kruszało, gdy patrzyłem w oczy tej bogini. Z każdym spotkaniem wydawała mi się piękniejsza… Pragnienie, by pogładzić jej gładką, lśniącą skórę, narastało, a mój wzrok spoczął na pełnych ustach, które po
















