Kilka dni później…
Minęło kilka dni, odkąd Alistair poznał prawdę o mojej ciąży. Po oszałamiającym seksie, jaki uprawialiśmy, zostaliśmy w drewnianym domu, który, mówiąc szczerze, uwielbiam. To miłe uczucie nie musieć się martwić o to, co dzieje się na zewnątrz, i mieć Alistaira tylko dla siebie. Tego właśnie pragnę.
– O czym myślisz? – pyta Alistair, gdy przygotowuję dla nas kolację.
– Mogę być s
















