Minęło kilka godzin, odkąd patrzyłem, jak Samantha ode mnie odchodzi. Siedząc przy biurku, nie jestem pewien, czy postąpiłem słusznie, pozwalając jej odejść. Nie należę do mężczyzn, którzy poddają się bez walki. Pytanie brzmi, co mam zamiar zrobić, by przekonać tę cholernie upartą kobietę o moich zamiarach względem niej.
– Panie Sterling – odzywa się zza drzwi moja osobista asystentka.
– Słucham?
















