Minęło kilka dni od mojej kłótni z Alistairem. Przychodził codziennie, ale nie zostawał na noc, za co jestem mu wdzięczna. Wciąż zbyt trudno jest przebywać w jego pobliżu, by nic się nie wydarzyło. Ten mężczyzna robi ze mną rzeczy, z którymi coraz trudniej mi walczyć.
"Więc?"
Pyta Harper, podczas gdy ja przygotowuję kolację.
"Więc co?"
"Wiesz, o co pytam. Nie rżnij głupa. Znam cię. Coś zaszło międ
















